Koniec tanich noclegów w Polsce? Turyści zapłacą więcej. „Absurd goni absurd"

3 min. czytania
24.09.2026 11:42
Obserwuj nas na Google

Sejm przyjął ustawę, która wprowadza zmiany w zasadach pobierania opłaty miejscowej. Zniesiony został między innymi wymóg jakości powietrza jako warunek pobierania tej opłaty. Co na to turyści? – Podróżując do jakiejś miejscowości, i tak zostawiamy tam dużo pieniędzy: na nocleg, jedzenie, pamiątki, atrakcje. Naprawdę już by sobie mogli darować kolejne opłaty – mówi w rozmowie z RadioZET.pl Agata, mieszkanka Katowic.

Zakopane
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są nowe zasady pobierania opłaty miejscowej.
  • Dlaczego jakość powietrza przestała być kryterium pobierania opłaty.
  • Które grupy osób będą zwolnione z opłaty miejscowej.

Zmiany w zasadach pobierania opłaty miejscowej

Opłata miejscowa to opłata lokalna. „Płacisz ją, jeśli przebywasz dłużej niż dobę w celach turystycznych, wypoczynkowych lub szkoleniowych w miejscowości o walorach krajobrazowych lub klimatycznych" – wyjaśniono na stronie podatki.gov.pl. We wrześniu  Sejm uchwalił ustawę, która m.in. znosi wymóg jakości powietrza jako warunek pobierania opłaty miejscowej od turystów. Za ustawą wraz z poprawkami redakcyjnymi zagłosowało 269 posłów, 141 było przeciw, a 28 wstrzymało się od głosu.

Zgodnie z nowymi przepisami opłata miejscowa będzie pobierana od osób korzystających przez co najmniej jedną noc z usług zakwaterowania. O jej wprowadzeniu i wysokości, w granicach ustawowego maksimum nadal mają decydować rady gmin. Od 2027 r. maksymalna stawka wyniesie 5 zł za noc, a na obszarach ochrony uzdrowiskowej 5,50 zł.

23 września Senat rozpatrzył ustawę o zmianie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych. „Nowe przepisy wprowadzają także zmiany dotyczące opłaty miejscowej i opłaty uzdrowiskowej" – podano na stronie Senatu.

Nowe przepisy kluczowe dla Zakopanego?

– Dla Zakopanego najważniejsze jest to, że zrezygnowano z uzależnienia pobierania opłaty od czystości powietrza. To była największa bzdura, bo przy ocenie jakości powietrza brano pod uwagę obszar obejmujący niemal całą Małopolskę, co powodowało, że ocena jakości powietrza nie odzwierciedlała warunków panujących w samym Zakopanem. Tymczasem w mieście pod Giewontem, powietrze jest bardzo dobrej jakości – mówił w rozmowie z PAP burmistrz miasta Łukasz Filipowicz.

Redakcja poleca

W 2025 r. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Zakopanego w sprawie indywidualnej interpretacji podatkowej dotyczącej poboru opłaty miejscowej od turysty z uwagi na jakość powietrza. Wcześniej NSA podtrzymał także wyrok WSA w Krakowie uznający za nieważną uchwałę Zakopanego z 2015 r. dotyczącą poboru tej opłaty. Władze miasta argumentowały wówczas, że obowiązuje wcześniejsza uchwała z 2013 r. i zapowiadały dalszy pobór opłaty

„To opłata rekompensaty dla mieszkańców"

Filipowicz ocenił, że nowe przepisy rozwiązują istotny problem związany z podstawą pobierania opłaty. – Dla Zakopanego przyjęte przez Sejm rozwiązanie jest oczywiście na plus. Tak naprawdę jest to opłata rekompensaty dla mieszkańców, bo inwestycje przeznaczone stricte na cele turystyczne nie są wtedy finansowane z bieżącego budżetu na wydatki miejskie – stwierdził. Zakopane pobiera obecnie 2 zł opłaty miejscowej za dobę i uzyskuje z tego tytułu około 5 mln zł rocznie.

Burmistrz opowiedział się także za pozostawieniem samorządom dużej swobody w ustalaniu wysokości opłaty. Jego zdaniem jej stawka mogłaby być powiązana np. ze średnią krajową lub minimalną stawką godzinową. Nowe przepisy przewidują ponadto, że opłatę będą pobierać podmioty świadczące usługi noclegowe, otrzymując za to co najmniej 10 proc. zebranej kwoty. Ustawa wprowadza również zwolnienia dla określonych grup osób z niepełnosprawnościami oraz osób korzystających z zakwaterowania przez ponad 29 kolejnych nocy.

„Mogliby sobie darować kolejne opłaty"

Jakie zdanie na temat tej opłaty mają turyści? – Podróżując do jakiejś miejscowości, i tak zostawiamy tam dużo pieniędzy: na nocleg, jedzenie, pamiątki, atrakcje. Naprawdę już by sobie mogli darować kolejne opłaty – mówi w rozmowie z RadioZET.pl Agata, mieszkanka Katowic. – I nie, nie przemawia do mnie argument, że „to tylko kilka złotych". Może dla pojedynczej osoby. Ale jak na wakacje jedzie rodzina – małżeństwo i dwójka dzieci – biorą noclegi na tydzień, to nagle z portfela ucieka znacznie więcej. Nie mówię już nawet o dłuższych pobytach. Absurd goni absurd – dodaje Agata.

Podobnego zdania jest Wojciech. – Zrozumiałbym, gdyby te pieniądze szły na coś konkretnego. Sprzątanie szlaków czy plaży, darmowe toalety, cokolwiek, ale w rzeczywistości kasa idzie do budżetu gminy. A my, turyści, i tak za wszystko płacimy z własnej kieszeni. Proszę się wybrać nad Morze Bałtyckie w sezonie. Ceny jak z kosmosu są już i bez tej dodatkowej opłaty, a oni jeszcze dolewają oliwy do ognia – mówi nasz rozmówca.

Na co wydawane są środki zgromadzone przez pobieranie opłaty miejscowej? To zależy od gminy. Przykładowo, w Szklarskiej Porębie ma ona na celu wspieranie rozwoju lokalnej infrastruktury, ochronę przyrody i podnoszenie atrakcyjności turystycznej miasta. Miasto przeznacza pieniądze m.in. na: poprawę jakości dróg i szlaków turystycznych, działania proekologiczne i ochronę środowiska czy rozwój miejskiej infrastruktury turystycznej. 

Źródło: Radio ZET/PAP/Podatki.gov.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET