Konsekwencje ataku na rynku w Krakowie oczami psychologa. „Powinniśmy to przemyśleć”
Psycholog społeczny prof. Tomasz Grzyb ostrzega, że publikowanie nagrań z zamachu w Krakowie oraz nakręcanie emocji w portalach społecznościowych może mieć poważne konsekwencje. To m.in. zachęcanie potencjalnych naśladowców sprawcy. Zdaniem psychologa tragedia to też okazja do rozgrywek politycznych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak różne mogą być reakcje na atak w miejscu publicznym.
- Dlaczego świadkowie nagrywali zamiast uciekać.
- Co oznacza wpływ nagrań z ataków na społeczeństwo.
- Jakie znaczenie mają spekulacje związane z motywami sprawcy.
Ocena reakcji świadków ataku w Krakowie
Dziekan Wydziału Psychologii Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu prof. Tomasz Grzyb wskazał na różnice w zachowaniu ludzi, którzy byli w sobotę na Rynku Głównym w Krakowie. Niektórzy uciekali, szukali schronienia i osłaniali własnym ciałem dzieci. Inni zostali na miejscu i filmowali wydarzenia. - Polska jest stosunkowo bezpiecznym krajem. Tego rodzaju sytuacje zdarzają się u nas na tyle rzadko, że nie mamy zautomatyzowanych wzorców reagowania. Dlatego ludzie zachowują się różnie. Część daje się ponieść emocjom, co w tak trudnych okolicznościach jest naturalne - mówił ekspert.
Prof. Grzyb zaznaczył, że ludzie ratują instynktownie przede wszystkim dzieci i osoby, za które czują się odpowiedzialni. Dodał, że osłanianie ich, czy szukanie bezpiecznego schronienia to reakcja zrozumiała i racjonalna. Psychologa niepokoi jednak zachowanie świadków, którzy zamiast uciekać, wyciągali telefony i nagrywali przebieg ataku. Następnie publikowali oni nagrania w sieci. - Żyjemy w świecie portali społecznościowych i niestety część osób zachowała się odruchowo: natychmiast zaczęła filmować z myślą o umieszczeniu tych materiałów na swoich profilach. Powinniśmy to bardzo mocno przemyśleć jako społeczeństwo - stwierdził ekspert.
Jak ocenił prof. Tomasz Grzyb, rozpowszechnianie takich nagrań może mieć poważne konsekwencje, w tym wykraczające poza naruszanie prywatności ofiar. To też inspirowanie kolejnych sprawców przemocy. - Potencjalni naśladowcy żywią się właśnie takim materiałem, chcą, żeby było o nich głośno, żeby ich haniebne czyny były komentowane i wywoływały poruszenie w sieci. Nie powinniśmy dostarczać im takiego paliwa - mówił ekspert. Dlatego tak ważne jest również to, w jaki sposób o tych wydarzeniach mówimy - dodał. Według profesora to też przedmiot politycznych sporów i spekulacji. Zanim zostały ustalone szczegóły zamachu, pojawiały się sprzeczne informacje o poglądach sprawcy.
Jakie były motywy sprawcy?
- Takie wydarzenie budzi ogromne emocje i przyciąga uwagę. Przyciąga również tych, którzy próbują ugrać na tragedii coś dla siebie. Chcą zaistnieć, zdobyć zainteresowanie opinii publicznej i wykorzystać sytuację do realizacji swoich celów - ocenił prof. Grzyb. Dodał, że odbiorcy informacji mają też wpływ na nasilanie politycznych sporów. - Od nas zależy, czy damy się wciągnąć w zaklęty krąg wzajemnych oskarżeń i komentarzy, czy raczej zastanowimy się, co możemy zrobić, żeby pomóc ludziom, którzy nie potrafią poradzić sobie z tym, co zobaczyli i przeżyli - powiedział psycholog. Przestrzegał też przed pochopnym tłumaczeniem zachowania sprawcy chorobą psychiczną.
Dziekan Wydziału Psychologii Uniwersytetu SWPS zaznaczył też, że na ustalenie motywów sprawcy będzie trzeba poczekać. Zdaniem psychologa najważniejsze jest powstrzymanie spekulacji i okazanie szacunku ofiarom, ich bliskim i docenienie tych, którzy ratowali innych. W ocenie prof. Grzyba należy zastanowić się nad mechanizmami radykalizacji oraz wpływem narastania wrogości w debacie publicznej. - Być może powinniśmy zapytać głębiej: co się z nami dzieje, że pozwalamy sobie na język nienawiści wobec drugiego człowieka tylko dlatego, że ma inne poglądy? Że zaczynamy postrzegać go jako obcego, a nawet wroga? - pytał ekspert.
Na Rynku Głównym w Krakowie w sobotę po godz. 15.00 doszło do strzelaniny. Zamaskowany 24-latek wjechał samochodem na płytę rynku i zaczął strzelać do przypadkowych osób. Sześć osób poniosło śmierć, a 16 zostało rannych. Sprawcę zatrzymano po wymianie ognia z policjantami. Prokuratura Krakowa poinformowała w niedzielę o śledztwie, które wszczęto dot. przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Postępowanie ma objąć też zabójstwo trzech osób w Ostrowcu Świętokrzyskim. To rodzice i siostra zamachowca. Materiał dowodowy wskazuje, że obu zbrodni miał dokonać ten sam sprawca.
Źródło: Radio ZET/PAP