Internet wolno działa, telefon zrywa połączenia? UKE ostrzega i wysyła kontrolerów
Internet wolniejszy niż wynika to z umowy, gubienie sieci i brak zasięgu? Wiele osób zna te problemy z autopsji. Okazuje się, że przyczyna może być bardziej zaskakująca, niż się wydaje. Niekiedy powodem może być nawet żarówka. Do drzwi mogą zapukać kontrolerzy z Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie urządzenia mogą powodować zakłócenia w działaniu sieci telekomunikacyjnej.
- Co grozi za używanie sprzętów zakłócających urządzenia radiowe.
- Jakie działania podejmuje UKE w przypadku wykrycia urządzeń zakłócających.
Kontrolerzy z UKE mogą zapukać do drzwi Polaków
Urząd Komunikacji Elektronicznej co roku odbiera tysiące skarg, związanych z zakłóceniami w działaniu urządzeń radiowych. Chodzi na przykład o zrywanie połączeń internetowych, słaby zasięg telefonów komórkowych, czy działanie internetu wolniejsze, niż wynika to z umowy z operatorem. Większość z nas jednak nie zdaje sobie sprawy z tego, że przyczyną takich problemów może być obecność przeróżnych domowych sprzętów, które przyczyniają się do zakłóceń m.in. sieci komórkowej i internetu.
W komunikacie, który UKE przesłał redakcji portalu interia.pl, wskazano, że tylko w 2024 roku do UKE wpłynęło 2729 wniosków o interwencję w związku z ww. problemami. Ponad 2100 skierowali sami operatorzy telekomunikacyjni, którzy wykryli zakłócenia w działaniu ich stacji bazowych telefonii komórkowej. Jak wylicza UKE, aż 1067 przypadków zakłóceń było spowodowanych działaniem wzmacniaczy sygnału telefonii komórkowej, a 115 — działaniem wzmacniaczy antenowych do radiofonii lub telewizji. Jednak bardziej zaskakujące jest, iż zakłócenia mogą wywoływać zwykłe sprzęty codziennego użytku.
Internet wolno działa, telefon zrywa połączenia? Sprawdź te sprzęty
Jak się okazuje, poza wymienionymi wyżej wzmacniaczami, zakłócenia mogą wywoływać różne sprzęty, których używamy na co dzień — na przykład takie, które są sprawdzane z zagranicy i nie mają odpowiedniej certyfikacji, a przez to mogą nie być zgodne z polskimi standardami. Na przykład chodzić może o telefony bezprzewodowe DECT, zwykle sprowadzane z Ameryki Północnej czy Południowej, które pracują w paśmie 2100 MHz. "Tymczasem przewidziany w Europie zakres częstotliwości dla tego typu urządzeń to 1880-1900 MHz. Dlatego telefony bezprzewodowe sprowadzane spoza UE paraliżują lokalnie pracę sieci telefonii komórkowej systemu UMTS" — interia.pl cytuje komunikat UKE.
Portal przywołuje jeszcze kilka innych przykładów, jak np. magnetowid VHS, który powodował zakłócenia w paśmie lotniczym, albo urządzenia RFiD, stosowane w zamkach otwieranych pilotem. Takie sprzęty mogą być często niepoprawnie skonfigurowane. Inne urządzenia, które mogą wywoływać zakłócenia, to także elektryczne pastuchy, domowe stacje pogody, kamery monitoringu, elektroniczne nianie, a nawet żarówki LED.
Co grozi za posiadanie sprzętów, które zakłócają urządzenia radiowe?
Kiedy UKE otrzymuje zgłoszenie o zakłóceniach, najpierw ustala się źródło zakłóceń. Działania t są prowadzone z użyciem odbiorników podłączonych do anten namiernikowych, przenośnych odbiorników i analizatorów widma z przenośnymi antenami kierunkowymi. Kiedy posesja jest "namierzona", kontrolerzy UKE kontaktują się z mieszkańcami, by zlokalizować urządzenie, które powoduje zakłócenia. — Jeśli w wyniku interwencji lub kontroli wykryto używanie urządzania radiowego nadawczego lub nadawczo-odbiorczego bez wymaganych uprawnień, do organów ścigania kierowane jest zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia lub przestępstwa (w przypadku powtórnego wykrycia tego samego sprawcy wykroczenia). Będzie to skutkowało nałożeniem mandatu w wysokości od 500 zł do 5000 zł lub postępowaniem przed sądem — tłumaczą na łamach portalu specjaliści z UKE.
Podczas kontroli kontrolerzy UKE przeglądają m.in. dokumentację techniczną, by ustalić przyczynę wystąpienia zakłóceń. Mają oni także wstęp do obiektów, nieruchomości i pomieszczeń, które muszą odwiedzić, by przeprowadzić czynności kontrolne. Co istotne, w przypadku uniemożliwiania lub utrudniania kontroli, możliwe jest wszczęcie postępowania administracyjnego, a także nałożenie kary administracyjnej i finansowej.
Jeśli urządzenia generujące zakłócenia zostaną ujawnione, wówczas należy niezwłocznie podjąć działania zmierzające do usunięcia przyczyny stwierdzonych zakłóceń — np. wyłączyć lub zdemontować albo naprawić wadliwy sprzęt. Urzędnicy podkreślają, że nieświadomość, że jakiś sprzęt w naszym domu jest źródłem zakłóceń, nie zwalnia z odpowiedzialności. — Używanie urządzenia nadawczego lub nadawczo-odbiorczego bez uprawnień jest wykroczeniem. W przypadku ujawnienia takiego zdarzenia UKE kieruje stosowne zawiadomienie do organów ścigania. Jeśli w wyniku powtórnej interwencji stwierdzone zostanie dalsze używanie takiego urządzenia bez uprawnień (...) do organów ścigania kierowane jest zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa. W skrajnym przypadku osoba naruszająca prawo może podlegać ograniczeniu lub pozbawieniu wolności do lat dwóch — tłumaczą na łamach Interii.pl przedstawiciele UKE.
Źródło: Radio ZET/kobieta.interia.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET