`

Kontrowersje wokół inwestycji w Poznaniu. "Ręce opadają", "Niedasizm i upartość"

2 min. czytania
04.08.2025 12:09
Obserwuj nas na Google

Sprawa Mostów Berdychowskich w Poznaniu wraca od początku ich istnienia. Chodzi o szklane, przezroczyste balustrady zamontowane w obiekcie. W kwestii zmian na kładce pisało już wielu polityków i ekspertów. Teraz głos zabrał były kandydat na prezydenta miasta.

Ptaki uderzają w balustrady Mostów Berdychowskich w Poznaniu
fot. Lukasz Gdak/East News/Przemysław Plewiński - Facebook

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Mosty Berdychowskie w Poznaniu budzą kontrowersje wśród mieszkańców.
  • Jakie zarzuty kieruje radny wobec realizacji kładek.
  • Co proponują poznaniacy w sprawie rozwiązania problemu.

Kontrowersje wokół Mostów Berdychowskich w Poznaniu

Mosty Berdychowskie w Poznaniu to jedna z najbardziej kluczowych inwestycji miasta ostatnich lat. Choć to ważna przeprawa dla mieszkańców, część z nich zwraca uwagę na problem. Dotyczy on ptaków uderzających w balustrady przylegające do obiektu. Pojawiały się w tej sprawie interpelacje radnych miejskich i osiedlowych. Ostatnio sytuacją zajął się także były kandydat w wyborach na prezydenta Poznania i radny miejski Przemysław Plewiński. W ostrych słowach polityk wypowiedział się w mediach społecznościowych.

"«Niedasizm» i upartość na jednym obrazku. Który to już miesiąc jako radni wszystkich klubów dopytujemy o zabezpieczenie Kładek Berdychowskich tak, aby nie wpadały w nie ptaki? Pół milionowe miasto nie potrafi przyznać się do błędu i nakleić specjalnych naklejek" - przekazał radny Plewiński w poście na Facebooku.

Redakcja poleca

Ostre słowa radnego i mieszkańców w sprawie kładki

"Gdy pytaliśmy o to Prezydenta i wskazywaliśmy, że ta inwestycja nie jest zgodna z przyjętym standardem ochrony ptaków w mieście Poznaniu, usłyszeliśmy, że «w momencie ustalania projektu kładek standardy te nie obowiązywały». Ręce i skrzydła opadają" - komentował były kandydat na prezydenta Poznania w sieci. Razem z postem zamieścił również zdjęcie ptaka po zderzeniu z balustradą przęsła.

W komentarzach pod postem polityka mieszkańcy także nie szczędzili słów krytyki w tej sprawie. "To miasto nie umie ponumerować przystanków na wzór warszawski, a co dopiero zadbać o coś bardziej wymagającego"; "Wystarczyło wykonać to z siatki jak np. w stolicy i innych miejscach Polski. Taniej, bezpieczniej i estetyczniej"; "A jak zrobimy samowolkę i coś ponaklejamy tymczasowego?" - pisali komentujący sprawę użytkownicy. W Poznańskim Budżecie Obywatelskim pojawiła się propozycja sfinansowania z tego źródła specjalnych naklejek na balustrady.

Źródło: Radio ZET/Przemysław Plewiński - Facebook

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET