`

Koparka nagle zniknęła. Po kilku godzinach znaleziono ciało operatora

1 min. czytania
11.08.2023 16:31
Obserwuj nas na Google

Nurkowie wydobyli  wody ciało 59-letniego operatora koparki, która wcześniej wpadła do zbiornika wodnego na terenie żwirowiska w Radłowie. Policja twierdzi, że mężczyzna najprawdopodobniej zaspał, przez co wjechał do wody

Koparka wpadła do wody
fot. NewsLubuski/East News

Podczas prac na żwirowisku w Radłowie (woj. małopolskie) doszło w piątek do tragicznego wypadku. Operator ładowarki wjechał tam do zbiornika wodnego. Według świadków "maszyna nagle zniknęła, a na wodzie było widać intensywne wiry i wydobywające się powietrze". 

Radłów. Koparka wpadła wody. Operator nie żyje

Podinsp. Zofia Kukla z tarnowskiej policji przekazała, że sprawę zgłosili pracownicy firmy zajmującej wydobyciem żwiru w miejscu, w którym doszło do wypadku. Funkcjonariusze zbadali ślady, które doprowadziły ich do wniosku, że operator nie podejmował manewrów, aby ominąć zbiornik. - Według wstępnych ustaleń mężczyzna najpewniej zasłabł - powiedziała podinsp. Kukla.

Poza policją, na żwirowisku pojawili się też strażacy i nurkowie z Nowego Sącza. Po kilku godzinach udało im się odnaleźć i wydobyć z kabiny zwłoki 59-letniego mieszkańca powiatu tarnowskiego.

Funkcjonariusze zwracają uwagę, że prace ratownicze w tym miejscu są trudne, ponieważ widoczność w wodzie zbiornika jest zerowa - zbiornik jest także miejscem eksploatacji żwiru.

Redakcja poleca

RAdioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET