Kormorany na celowniku. Dziewięć państw chce zezwolenia na odstrzał
Konflikt na linii człowiek – natura przenosi się na forum Unii Europejskiej. Dziewięć państw członkowskich, w tym Polska, oficjalnie domaga się unijnej zgody na redukcyjny odstrzał kormoranów, argumentując to gigantycznymi stratami w rybołówstwie oraz niszczeniem lasów przez toksyczne odchody ptaków. Takiemu rozwiązaniu sprzeciwiają się ornitolodzy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego dziewięć krajów UE chce odstrzału kormoranów.
- Jakie zagrożenia powodują kormorany dla ekosystemów.
- Co proponują ornitolodzy zamiast odstrzału kormoranów.
- Jakie funkcje pełnią kormorany w niektórych ekosystemach.
Ostrzał kormoranów. Dziewięć krajów chce zmian w przepisach
Dziewięć krajów Unii Europejskiej - w tym Polska - domaga się wprowadzenia przez wspólnotę przepisów, które pozwolą na odstrzał kormoranów. Wniosek zgłosiły Czechy, a dokument został podpisany przez: Finlandię, Szwecję, Estonię, Łotwę, Chorwację, Rumunię, Słowację i Polskę.
Kraje, które chcą zezwolenia na odstrzał kormoranów argumentują, że liczne stada zagrażają bałtyckim rybom, a także przyrodzie - głównie z uwagi na fakt, że ich odchody zawierają kwas moczowy, który powoduje obumieranie drzew na obszarach, na których gniazdują.
Przeciwni odstrzałowi kormoranów są ornitolodzi. Prof. Marcin Polak z Katedry Zoologii i Ochrony Przyrody UMCS w Lublinie w rozmowie z Radiem ZET tłumaczył, że kormoran czarny „faktycznie jest gatunkiem konfliktowym". - On rzeczywiście generuje te konflikty na linii gospodarka człowieka a dzika przyroda - powiedział.
Ornitolodzy na nie
Zwraca jednak uwagę, że wpływ kormorana czarnego jest zróżnicowany w zależności od tego, o jakich ekosystemach mówimy. - Nad Zalewem Wiślanym czy Szczecińskim pełni bardzo ważną funkcję selekcjonera. Stojąc na szczycie tej sieci pokarmowej poluje głównie na najliczniejsze ryby - tłumaczył.
- Jest takim oportunistą pokarmowym i badania wykazują, że 70-80 proc. jego pożywienia stanowią najliczniejsze, czasami inwazyjne gatunki ryb. Mamy dane z Mierzei Wiślanej, gdzie okazuje się, że kormorany jedzą głównie babkę byczą, czyli gatunek inwazyjny, niepożądany w naszych akwenach, gatunek obcego pochodzenia - wyjaśnił.
W ocenie prof. Polaka kormorany stanowią największe zagrożenie na stawach hodowlanych. - Tam rzeczywiście mogą powodować duże straty. W szczególności, jeśli chodzi o stawy narybkowe, czyli te z najmniejszą rybą - powiedział. Dodał, że kormoran potrzebuje około 500 gramów pożywienia dziennie, są to jednak zwierzęta stadne, więc ilość ta znacząco rośnie.
Odstrzał kormoranów mało efektywny
Prof. Polak jest oczywiście przeciwny odstrzałowi kormoranów. - To jest przede wszystkim mało efektywne, bo zaraz przylecą następne. Co więcej, kormorany są inteligentne, szybko więc nauczą się, które miejsca są niebezpieczne i będą je omijały - mówił.
W jego ocenie najlepszym rozwiązaniem byłby pewnego rodzaju system rekompensat. - W Polsce nie ma systemu dla rolników czy właścicieli stawów rybnych w związku ze szkodami wyrządzonymi przez ptactwo. Skarb Państwa wypłaca rekompensaty tylko jeśli chodzi o pięć gatunków ssaków - podkreślił.
- Po drugie szkolenia dla właścicieli stawów rybnych jeśli chodzi o różne metody ochrony tych ryb, chociażby przez tworzenie siatek nad stawami narybkowymi. Oczekiwałbym kompleksowego podejścia ze strony państwa czy UE, ale też opartego na dowodach naukowych - dodał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET