`

Koszmar na polsko-niemieckiej granicy. Ludzie mają dość. "Miasto śmierdzi uryną"

2 min. czytania
10.02.2025 08:55
Obserwuj nas na Google

Zaostrzone kontrole na granicy polsko-niemieckiej powodują chaos w Słubicach. Mieszkańcy skarżą się na korki, smog i trudności w codziennym funkcjonowaniu. Jeden z problemów jest szczególnie uciążliwy.

Słubice, korek
fot. NewsLubuski/East News (zdj. ilustr.)
  • Kontrole na granicy polsko-niemieckiej utrudniają życie mieszkańcom Słubic
  • Kierowcy tirów wybierają tę drogę, aby ominąć korki, co rodzi wiele problemów
  • Smog i brak możliwości swobodnego poruszania się utrudniają codzienne funkcjonowanie

Zaostrzone kontrole na granicy polsko-niemieckiej. Duże problemy w Słubicach

Zaostrzające się kontrole na granicy polsko-niemieckiej zmieniły życie mieszkańców przygranicznych miejscowości w piekło. W Lubuskiem, na największym przejściu w Świecku, kierowcy tirów stoją nawet kilkanaście godzin w kolejce. Chcąc ominąć korek, często wybierają przejazd przez Słubice nad Odrą, co sprawia, że przez miasto trudno jest przejechać. 

Na miejscu jest reporter Radia ZET Krzysztof Grządzielski. - Miasto śmierdzi uryną, bo kierowcy czekający w korkach, aby przejechać granicę, załatwiają swoje potrzeby, gdzie popadnie. Codziennym wyzwaniem staje się nawet wyjazd autem do sklepu czy do lekarza - mówi nasz dziennikarz. "Nie da się nigdzie przyjechać"; "Stają na pasach, nie można przejść w ogóle przez pasy"; "Jeżdżą, jak popadnie, bo są tu powykluczane niektóre drogi"; "Gdzieś wyruszyć w niedzielę to jest tragedia, bo później nie ma jak wrócić do domu, nie?" - relacjonują mieszkańcy, którzy są już u kresu wytrzymałości. Ludzie się trują, ponieważ tysiące czekających w korkach aut generują smog. 

Redakcja poleca

Na przejściu w Świecku oczekiwanie w kolejce na wjazd do Niemiec sięga od kilku do kilkunastu godzin. O frustracji transportowców pisał marszałek lubuski w liście do niemieckiego MSW z prośbą o złagodzenie uciążliwości. Najgorzej jest w niedzielę wieczorem oraz w poniedziałki. "Bo do 22 w niedzielę tiry mają zakaz przekraczania granicy. Setki kierowców czekają na okolicznych MOP-ach (miejsca obsługi podróżnych). Później zaczyna się walka, kto pierwszy, ten lepszy" - zauważa reporter Radia ZET.

Wielogodzinne korki rodzą też inny problem. - Nie ma żadnych sanitariatów, siła wyższa, czasami trzeba wyjść z ciężarówki i pójść za potrzebą gdzieś koło ciężarówki - mówi jeden z kierowców. Niemiecka policja prowadzi kontrole na wszystkich swoich granicach lądowych. Jeśli rząd w Berlinie ich nie przedłuży, na granicy z Polską powinny zakończyć się 16 marca. Przypomnijmy, że we wrześniu ubiegłego roku ministra spraw wewnętrznych  Niemiec Nancy Faeser ogłosiła tymczasowe kontrole na wszystkich granicach lądowych kraju.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET