20-letnia Julia zabiła swojego dziadka i jego kolegę. Zadała po kilkadziesiąt ciosów

2 min. czytania
07.06.2024 15:38
Obserwuj nas na Google

W czwartek Sąd Apelacyjny we Wrocławiu skazał 20-letnią Julię K. na 25 lat pozbawienia wolności. Kobietę oskarżono o zabójstwo swojego dziadka i jego kolegi w miejscowości Kotla (Dolnośląskie). Sąd podtrzymał wyrok z pierwszej instancji. Orzeczenie jest prawomocne.

Policja
fot.

Dolny Śląsk. 20-latka zabiła swojego dziadka i jego kolegę

W czasie śledztwa ustalono, że Julia K. mieszkała w jednym domu ze swoim dzieckiem, matką oraz dziadkiem. 20-latka była bezrobotna i miała problem z nadużywaniem  alkoholu. Po jego spożyciu stawała się agresywna. - Wcześniej zażywała narkotyki - przekazała w rozmowie z PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy prok. Lidia Tkaczyszyn.

Do dwóch zabójstw doszło 15 czerwca 2022 roku. Tego dnia dziadek oskarżonej, jego kolega oraz Julia K. pili w domu alkohol. W pewnym momencie wybuchła awantura. Wówczas Julia zaatakowała obu mężczyzn, zadając im ciosy nożem. W wyniku odniesionych obrażeń zmarli na miejscu. Kobieta została zatrzymana przez policję przed domem, krótko po zbrodni. Była pijana. Psychiatrzy stwierdzili, że nie cierpiała ona na żadne zaburzenie psychiczne, a w momencie zbrodni była w pełni poczytalna. 

Redakcja poleca

- Przeprowadzona sekcja zwłok ofiar pozwoliła na ustalenie, że Julia K. zadała każdemu z pokrzywdzonych mężczyzn po kilkadziesiąt ciosów nożem, powodując obrażenia ciała w postaci ran kłutych różnych części ciała oraz krwotok wewnętrzny i zewnętrzny z innymi powikłaniami, w wyniku czego nastąpił ich zgon - podała prokurator Tkaczyszyn. 

20-letnia Julia K. spędzi lata w więzieniu. Sąd zdecydował

O losie 20-letniej Julii K. zdecydował w czwartek  Sąd Apelacyjny we Wrocławiu. Oddalił apelacje prokuratury i obrony oskarżonej i utrzymał w mocy wyrok 25 lat  więzienia orzeczony w styczniu tego roku przez Sąd Okręgowy w Legnicy. Kobieta w śledztwie nie przyznała się do zbrodni i odmówiła składania wyjaśnień. Mimo braku stwierdzonych zaburzeń psychicznych biegli rozpoznali u niej uzależnienie od alkoholu oraz dodatkowo w krytycznym czasie upojenie alkoholowe proste. Nie miało to jednak wpływu na jej poczytalność.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET