Incydent na basenie pod Poznaniem. Interweniowała policja. "Dla nas to szok"
Na basenie w Koziegłowach pod Poznaniem doszło do incydentu z udziałem dwóch ratowników wodnych. Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości mężczyzn, którzy mieli odpowiadać za bezpieczeństwo pływaków. Okazało się, że ratownicy nie byli trzeźwi - informuje lokalny portal epoznan.pl.
Nietrzeźwi ratownicy na basenie pod Poznaniem
W czwartek rano na basen przy ul. Piłsudskiego 3 w Koziegłowach pod Poznaniem przyjechał patrol policji. Okazało się, że funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o nietrzeźwych ratownikach wodnych, którzy mieli strzec bezpieczeństwa pływaków na terenie obiektu.
- Funkcjonariusze przebadali ratowników i okazało się, że jeden miał 0,18 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, a drugi 0,05 promila - powiedział w rozmowie z lokalnym portalem epoznan.pl mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. Ratownicy popełnili wykroczenie.
Incydent na basenie w Koziegłowach. "To był szok"
- Dla nas to był szok. Mamy podpisaną umowę z zewnętrzną firmą, która zapewnia ratowników w obiekcie. To ta firma będzie teraz podejmować decyzje w sprawie konsekwencji dla pracowników - powiedział w rozmowie z epoznan.pl Arkadiusz Bednarek, zastępca dyrektora Centrum Kultury i Rekreacji w Koziegłowach. Bednarek podkreślił, że policję powiadomił jeden z klientów, a pracownicy dowiedzieli się o całej sytuacji dopiero od interweniujących policjantów.
- Ratownicy zostali wycofani z basenu i powiadomiono firmę, która ich zatrudnia. Ponieważ na pływalni było 3 ratowników, z których 2 trzeba było wycofać, zamknęliśmy część rekreacyjną na 45 minut - dodał Arkadiusz Bednarek. Po tym czasie firma zapewniła zastępstwo i basen ponownie wrócił do normalnego funkcjonowania. Bednarek podkreślił, że "to był pierwszy taki incydent".
Źródło: Radio ZET/epoznan.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET