Tragiczny finał rodzinnej imprezy, 19-latka nie żyje. Kierowca usłyszał zarzuty

2 min. czytania
06.11.2026 08:55
Obserwuj nas na Google

33-letni Damian R. usłyszał zarzut spowodowania w maju w Kozienicach (woj. mazowieckie) wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Ofiarą wypadku była jego 19-letnia krewna, Oliwia D., którą w trakcie rodzinnej imprezy zabrał na przejażdżkę BMW.

Wypadek
fot. Jakub Porzycki/Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty usłyszał 33-letni kierowca BMW.
  • Dlaczego prokuratura zatrzymała prawo jazdy Damianowi R.
  • Co spowodowało śmierć 19-letniej Oliwii D.
  • Jakie podejrzenia mają rodzice wobec działań medycznych po wypadku.

Nie żyje 19-latka. 33-latek usłyszał zarzut

W maju w Kozienicach (woj. mazowieckie) w wypadku samochodowym zginęła 19-letnia Oliwia D. W trakcie rodzinnej imprezy zabrał ją na przejażdżkę BMW 33-letni krewny Damian R. Usłyszał on już zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Jak poinformowała w rozmowie z Polską Agencją Prasową szefowa Prokuratury Rejonowej w Kozienicach (woj. mazowieckie) prok. Magdalena Jakubowska, mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień.

33-latkowi grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Nie zastosowano wobec niego żadnych środków zapobiegawczych, ponieważ stawił się na wezwanie, ale śledczy zatrzymali mu prawo jazdy. W chwili zdarzenia Damian R. był trzeźwy. Prokuratura Rejonowa w Kozienicach ustaliła również przyczynę śmierci 19-latki.

Redakcja poleca

- Otrzymaliśmy opinię biegłego, który jednoznacznie wypowiedział się, że przyczyną zgonu pasażerki Oliwii D. było niedotlenienie i obrzęk mózgu spowodowany zachłyśnięciem się treścią pokarmową, do którego doszło na skutek urazu głowy odniesionego w wypadku drogowym - tłumaczyła Jakubowska. Kolejnym krokiem w prokuratorskim postępowaniu będzie opinia biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, który ma odtworzyć przebieg zdarzenia i ocenić prędkość, z jaką jechało BMW.

Sprawę śmierci 19-letniej Oliwii nagłośnili w mediach rodzice nastolatki. Według nich do zgonu córki mógł przyczynić się lekarz z karetki pogotowia udzielający jej pomocy po wypadku. W ich ocenie mogło dojść do nieprawidłowości m.in. przy zaintubowaniu dziewczyny. Wątek ten badany jest w odrębnym śledztwie przez Prokuraturę Okręgowa w Radomiu. Postępowanie dotyczy narażenia Oliwii D. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia poprzez nieprawidłowe prowadzenie czynności ratunkowych przez Zespół Ratownictwa Medycznego SPZOZ w Kozienicach oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentacji medycznej.

Wypadek w Kozienicach. Co się wydarzyło w maju?

Tragiczny wypadek wydarzył się 16 maja w Kozienicach. Nastolatka wraz z rodzicami przyjechała tam na przyjęcie komunijne. Na poczęstunku w lokalu był także Damian R., chrześniak matki Oliwii. Dziewczyna wiedziała, że 33-latek zamierza sprzedać swoje tuningowane BMW i chciała się nim przejechać.

W pewnym momencie 19-latka wraz z przyjaciółką wsiadły z mężczyzną do samochodu. Kilkaset metrów dalej pojazd uderzył w słup ogrodzenia. Oliwia D. została przetransportowana do Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu, gdzie trzy dni później stwierdzano jej zgon. Obrażeń ciała doznała także druga pasażerka.

Źródło: Radio ZET/PAP