Miasto nie będzie wywozić śniegu z ulic. "Problem sam się rozwiąże"
Krakowskie MPO nie będzie na razie wywozić zwałów śniegu zalegających na parkingach, a także wzdłuż ulic i chodników. W miniony weekend w mieście spadło ponad 30 cm śniegu. Został usunięty z większości dróg, ale nadal utrudnia ruch na chodnikach. Okazuje się, że mieszkańcy będą musieli go przeczekać.
Po intensywnych opadach śniegu w miniony weekend Kraków wciąż zmaga się z utrudnieniami na drogach i chodnikach. Jednak Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania nie będzie na razie wywozić zwałów śniegu zalegających na parkingach, a także wzdłuż ulic i chodników. - Pracujemy nieustanie od piątku. 1000 osób na ulicach Krakowa odśnieżało, dlatego potrzebujemy trochę przerwy - powiedział w rozmowie z reporterem Radia ZET Przemkiem Tarankiem Piotr Odorczuk, rzecznik spółki. I jak dodał, kilkudziesięciu pracowników MPO nadal odśnieża chodniki, ścieżki rowerowe i przejścia podziemne.
Co ze śniegiem zalegającym na ulicach Krakowa?
Rzecznik MPO podkreślił też, że wywożenie kosztowałoby miasto miliony złotych. I nie krył, że od niedzieli ma być cieplej, więc problem sam się rozwiąże. Rzeczywiście synoptycy przewidują ocieplenie, ale na nieco wyższe temperatury trzeba będzie poczekać do przyszłego tygodnia.
MPO w podsumowaniu minionego weekendu zaznacza, że przez prawie cały czas pracowało 100 proc. sprzętu przygotowanego do zimowego utrzymania miasta, na ulice wyjechało 256 piaskarek i solarek. Zużyte zostało ponad 4,5 tysiąca ton soli i 217 ton piasku. Całość działań kosztowała miasto 10,5 mln zł, a sama sobota 4 mln zł.
Krakowski magistrat podkreśla, że takich opadów nie było w mieście od kilkunastu lat. A według danych MPO zdarzało się w minionych latach, że kwota 8-10 mln zł pokrywała cały okres zimowego utrzymania dróg, czyli od października do marca.
Źródło: Radio ZET/PAP
- "To już szósta ofiara śmiertelna". Służby pokazały dramatyczne zdjęcia
- Szpital Rydygiera wprowadza obostrzenia. Liczba zakażeń COVID-19 rośnie
- Beata Szydło odpowiedziała w Radiu ZET na wpis internauty. "To są bzdury"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET