Kraków wyda miliony na referendum. Prezydent wzywa mieszkańców do bojkotu
Jak informuje reporter Radia ZET Przemek Taranek, władze Krakowa będą musiały wydać około czterech milionów złotych na przeprowadzenie referendum ws. odwołania prezydenta i Rady Miasta. Aleksander Miszalski nawołuje do bojkotu głosowania.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są koszty organizacji referendum w Krakowie.
- Dlaczego prezydent Krakowa apeluje o nieuczestniczenie w referendum.
- Co zarzucają przeciwnicy prezydentowi Krakowa.
Kraków. Referendum za cztery miliony złotych
Około czterech mln złotych będą musiały wydać władze miasta Krakowa na zorganizowanie referendum w/s ich odwołania. Zgodnie z decyzją Krajowego Biura Wyborczego głosowanie w sprawie skrócenia kadencji prezydenta i rady miasta zostanie przeprowadzone 24 maja.
Prezydent miasta Aleksander Miszalski apeluje o to, żeby nie brać udziału w referendum. Odniósł się też do kosztów jego organizacji. - Ciężko jest być sędzią we własnej sprawie. Mam świadomość pewnych popełnionych błędów. Natomiast odwoływanie prezydenta, Rady Miasta, po dwóch latach, gdzie poprzedni prezydent rządził 22 lata, to sami państwo oceńcie, czy to jest odpowiedni moment oceniać, czy prezydent się sprawdza czy też nie - mówił Miszalski.
Przeciwnicy polityka dążą do jego odwołania, bo ich zdaniem zadłuża miasto i zatrudniania w urzędzie swoich znajomych. Krytykują go też za podwyżkę cen biletów komunikacji miejskiej i wprowadzenie Strefy Czystego Transportu w Krakowie.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET