Krytyczna sytuacja na wysypisku w Wołominie. „Istnieje ryzyko rozszczelnienia"

2 min. czytania
03.08.2026 18:13
Obserwuj nas na Google

Nielegalne składowisko toksycznych odpadów w Wołominie zagraża zdrowiu mieszkańców. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska ostrzega przed ryzykiem rozszczelnienia pojemników. Sytuacja wymaga pilnej interwencji władz. Koszty utylizacji oceniane są na setki milionów złotych.

Składowisko niebezpiecznych odpadów w Wołominie
fot. Foto Olimpik/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie niebezpieczeństwo stwarzają pojemniki na składowisku w Wołominie.
  • Co zagraża środowisku i mieszkańcom miasta według WIOŚ.
  • Które czynniki mogą pogorszyć sytuację na składowisku.

Krytyczny stan pojemników z niebezpiecznymi substancjami

Na nielegalnym składowisku przy ul. Łukasiewicza 11 w Wołominie na Mazowszu znajduje się kilka tysięcy pojemników z toksycznymi substancjami, co ustalono podczas kontroli Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska. „Prowadzone regularnie wizje terenu przy ul. Łukasiewicza 11 w Wołominie wykazują, że istnieje ryzyko rozszczelnienia pojemników i wycieku substancji oraz że zgromadzone odpady stanowią zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi lub środowiska” - wskazał WIOŚ.

Sytuacja stała się powodem do sporu między lokalnymi władzami, które nie mogą dojść do porozumienia w sprawie odpowiedzialności za utylizację odpadów. Marszałek województwa mazowieckiego cofnął zezwolenie udzielone firmie zajmującej się zbieraniem odpadów. Znaczne koszty, szacowane na kilkaset milionów złotych, związane z ich usunięciem pozostają nieosiągalne dla gminy. 

Redakcja poleca

Apel do władz oraz służb ratunkowych

Inspektorzy WIOŚ stwierdzili postępującą korozję pojemników oraz groźne wycieki. W powietrzu pojawiają się szkodliwe lotne związki organiczne. Fala upałów, która zbliża się do Polski, może pogorszyć sytuację, zwiększając ryzyko wycieków oraz powodując dalsze naruszenia struktury pojemników. Burmistrz ostrzega, że dalsze zaniechanie działań może doprowadzić do katastrofy, podkreślając, że sytuacja wymaga natychmiastowej interwencji władz wyższych. Burmistrz Wołomina poinformowała, że stan pojemników na składowisku jest dramatyczny.

„Nie zgadzamy się, aby mieszkańcy Wołomina stali się ofiarami przewlekłych procedur i decyzji odkładanych na później. Państwo istnieje po to, aby chronić swoich obywateli. Dziś ochrony potrzebują nie tylko mieszkańcy Wołomina, ale również strażacy, inspektorzy i wszyscy pracownicy służb, którzy przy każdej interwencji wchodzą na teren, który – według WIOŚ – stwarza zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi. Nie przyjeżdżajcie do Wołomina po katastrofie. Zapobiegnijcie jej” - przekazała w komunikacie Elżbieta Radwan.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET