Upały, toksyczne jezioro, buzujące wulkany. To najmniej przyjazne miejsce na Ziemi
Pustynia Danakilska nazywana jest “jednym z najmniej gościnnych obszarów Ziemi”. Nie bez powodu: temperatury dochodzą tu nawet do 60 stopni Celsjusza. Lejący się z nieba żar, siarkowe źródła, niespokojne wulkany, martwe zwierzęta i brak jakiejkolwiek infrastruktury: brzmi jak scenografia z filmu science-fiction. Dłuższa wizyta na tej pustyni może skończyć się tragicznie. Mimo to, księżycowy krajobraz przyciąga śmiałków z całego świata.
Wycieczka na Pustynię Danakilską jak podróż w kosmos
Pustynia Danakilska leży w północno-wschodniej Etiopii, Erytrei i Dżibuti. Zajmuje powierzchnię większą niż jedna trzecia obszaru Polski. Danail to jedno z najniżej położonych miejsc na Ziemi: znajduje się w centrum Kotliny Danakilskiej, dużej depresji geologicznej leżącej do 120 m p.p.m.. Jej najniższy punkt, Asal, położony jest 153 m poniżej poziomu morza. Niegdyś było tu dno morza, o czym świadczą ślady raf koralowych. Na pustyni znajdują się też bardzo wysokie góry.
Średnia temperatura wynosi 35°C, ale często wzrasta do 50 stopni; opady deszczu to rzadkość. Powietrze jest tutaj nasycone chlorem, który może “spalić” płuca. Krajobraz pustyni w niczym nie przypomina warunków, jakie znamy. To jak podróż na obcą planetę. Przeważają pola czarnej, zastygłej lawy i gorące, siarkowe źródła. Głównym punktem wycieczek jest Jezioro Assal, nazywane słonym skarbem Afryki. Jezioro cały czas wędruje po płaskiej, solnej powierzchni z prędkością kilku metrów na minutę. Innym niesamowitym zjawiskiem jest Erta Ale (“Dymiąca Góra”): aktywny odosobniony bazaltowy wulkan tarczowy.
Pustynia Danakilska jest jednym z najbardziej aktywnych sejsmicznie i wulkanicznie terenów na Ziemi.
Ze względu na to, że warunki panujące na Pustyni Danakilskiej można porównać z pozaziemskimi, naukowcy z całego świata przyjeżdżają tu, by analizować, w jaki sposób różne organizmy przystosowują się do trudnego środowiska. W 2016 roku włoscy naukowcy dowiedli, że drobnoustroje są w stanie wytrzymać palące środowisko Danakil, co było ważnym odkryciem w kontekście eksploracji Marsa. Oprócz nomadów i wojowników zamieszkujących Danakil, możemy spotkać tu grupki turystów z całego świata, którzy organizują wyprawy głównie na własną rękę, śpiąc pod gołym niebem. Nie ma tu rozwiniętej infrastruktury, hoteli czy restauracji. “Jacada Travel”, luksousowe biuro podróży, organizuje loty helikopterem nad pustynią. Jak przekonują własciciele:
“Patrząc na teren z góry można odnieść wrażenie, że naprawdę jest się na innej planecie”.
Źródło: Radio ZET/ omtramping.plcnbc.com/astrobiology.nasa.gov
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET