`

Ksiądz już nie zapuka z kolędą do każdych drzwi. Te mieszkania będą omijane

3 min. czytania
21.11.2024 13:09
Obserwuj nas na Google

Coraz większa liczba parafii w Polsce wprowadziła specjalne zapisy. Teraz wierni, którzy chcą przyjąć księdza po kolędzie w swoim domu, muszą zgłosić taką wolę w specjalnym formularzu internetowym lub bezpośrednio w zakrystii. Ksiądz Piotr w rozmowie z portalem RadioZET.pl zaznaczył, że dzięki takiemu rozwiązaniu kolęda jest sprawna. - Idzie się tam, gdzie jesteśmy zaproszeni - podkreślił.

Ksiądz podczas kolędy
fot. Karol Porwich/East News
  • Coraz częściej księża rezygnują z tradycyjnej formy kolędy na rzecz zapisów np. przez internet
  • Taka forma ułatwia logistykę takiego przedsięwzięcia i pozwala uniknąć negatywnych zdarzeń
  • Ofiara podczas kolędy jest dobrowolna, a jej wysokość zależy tylko i wyłącznie od woli rodziny

Kolęda 2025 na zapisy

W ostatnich latach za sprawą pandemii w Polsce zmieniły się zasady kolędy. Księża z ministrantami przestali chodzić od drzwi do drzwi, a wola przyjęcia wizyty duszpasterskiej musiała wyjść bezpośrednio od wiernych. Parafie wprowadziły różne rozwiązania, żeby wierzący mogli poprosić o wizytę księdza po kolędzie. Zapisy na karteczkach, zostawienie koperty z adresem w zakrystii czy nawet internetowe formularze - to cześć z ciekawych form, które jak się okazało, zostały z nami na dłużej. Zapisy internetowe mają m.in.: Parafia pw. NMP Matki Odkupiciela oraz Parafia Łacina w Poznaniu.

- Po okresie pandemii zostało, że kolęda jest na zapisy. To rozwiązanie ma plusy i minusy. Plusem jest to, że rzeczywiście idziemy do tych, którzy chcą i od razu sprawa jest oczywista. Chodzenie od domu do domu zawsze jest taką okazją, żeby spotkać się z tymi, którzy być może mają trochę luźniejszy kontakt z Kościołem, ale księdza by przyjęli, bo jest dużo takich ludzi. Niestety do nich już z kolędą nie docieramy i to jest minus - powiedział w rozmowie z portalem RadioZET.pl ks. Piotr z jednej z poznańskich parafii. Popandemiczne rozwiązania ułatwiają księżom pracę. - Kolęda jest sprawna, ponieważ idzie się tam, gdzie jesteśmy zaproszeni - zaznaczył ks. Piotr.

Redakcja poleca

"Wrogości jest troszeczkę więcej"

W obecnych czasach nie każdy mieszkaniec życzy sobie, żeby ksiądz czy ministranci pukali do jego drzwi i często taka wizyta po kolędzie kończy się wyzwiskami. - Tej wrogości jest troszeczkę więcej. Czasami spotyka się takich, którzy powiedzą coś brzydkiego do nas lub o nas. To jest też duży minus, jak mali ministranci, z którymi chodzimy, są brzydko przyjęci przez niektórych, to jest niefajne, więc chodzenie do tych, którzy się zapisali, likwiduje taką sytuację - podkreślił ks. Piotr.

Duszpasterze podkreślają, że kolęda nie jest tylko ważnym religijnym obrzędem, ale również okazją do budowania relacji i podtrzymywania tradycji. To szansa, aby kapłan pobłogosławił dom i jego mieszkańców na nowy rok oraz wyraz prośby o Bożą opiekę, zdrowie i pomyślność, ale także wsparcie wspólnoty i budowanie więzi między parafią a wiernymi. Kolęda to także ważny aspekt polskiej tradycji.

Ile dać księdzu po kolędzie?

Wiele osób, które przyjmują księdza po kolędzie, zastanawia się, ile pieniędzy zostawić w kopercie. Warto pamiętać, że ofiara jest dobrowolna i zależy od możliwości finansowych oraz intencji rodziny. - To jest absolutna ofiara. Jak nie będzie przygotowana koperta, to ksiądz się nie obraża. Ksiądz nie idzie, żeby zbierać koperty, tylko idzie błogosławić - podkreślił ks. Piotr. Wikariusz dodał, że w wielu przypadkach nawet ubogie rodziny przygotowują koperty, ale wtedy księża odmawiają ich przyjęcia. - Nie mam serca, żeby zabierać taką kopertę - podsumował.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET