Ksiądz romansował z parafianką. W tle "półnagie zdjęcia" i "chęć posiadania dziecka"
Romans księdza Dariusza R. z jedną z kobiet w parafii w Karlinie (woj. zachodniopomorskie) ujrzał światło dzienne w grudniu 2021 roku. Reakcja była szybka, ale pozorna - ksiądz został przeniesiony do parafii oddalonej o ok. 70 kilometrów. - Kuria od samego początku chciała wszystko ukryć i zatuszować. Nikogo nie poinformowali, z jakiego powodu ksiądz został odwołany – powiedziała Onetowi inna z parafianek.
Ksiądz Dariusz R. miał romans z jedną z parafianek w Karlinie na Zachodnim Pomorzu. Duchowny sprawował wtedy posługę w parafii pod wezwaniem św. Michała Archanioła.
Onet przyjrzał się sprawie i poinformował, że kobieta, która w przeszłości utrzymywała z duchownym z parafii w Karlinie bardzo bliską relację, zaczęła systematycznie publikować w mediach społecznościowych wspólne zdjęcia.
Ksiądz romansował z parafianką. Biskup "ukarał" go przeniesieniem
"Wśród ujawnionych materiałów, które dotarły także do naszej redakcji, są półnagie zdjęcia księdza, wspólne zdjęcia pary, ich wzajemne wiadomości, w których duchowny zapewnia m.in. o miłości i chęci posiadania dziecka, a także pikantne szczegóły ze wspólnego pożycia i wyznanie duchownego, że «nie do końca był wierny Bogu w tamtym momencie»" – podał Onet, na podstawie swoich źródeł.
Sprawę podniosła inna z parafianek, która zawiadomiła o niej biskupa diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej Edwarda Dajczaka. Reakcja na początku 2022 roku była szybka – ksiądz szybko "zniknął" z Karlina. Okazało się jednak, że wikary został jedynie przeniesiony do innej parafii – do oddalonego o 70 kilometrów Sławna. W międzyczasie zaczęły wychodzić na jaw kulisy romansu księdza.
Na początku lutego 2023 roku biskup złożył rezygnację, oficjalnie ze względów zdrowotnych. Zanim bp Dajczak ogłosił swoje odejście, w ubiegłym tygodniu ks. Dariusz R. został odwołany również z funkcji wikarego w Sławnie. Sprawa pozostaje jednak wyciszana – parafia nie odpowiedziała na pytania o powody odwołania.
Parafianka, która interweniowała ws. skandalu, stwierdziła, że kuria chce zamieść sprawę pod dywan. - Nikogo nie poinformowali, z jakiego powodu ksiądz został odwołany, mieszkańcy Sławna też pewnie nie wiedzą, jaką przeszłość miał ich wikary — powiedziała Onetowi oburzona parafianka z Karlina.
Biskup nie chciał rozmawiać o aferze obyczajowej księdza z diecezji, a rzecznik kurii uciął temat krótkim komentarzem. - Nie chciałbym się na ten temat wypowiadać, bo to dotyczy konkretnych osób, które mają też prawo do jakiejś swojej prywatności – powiedział Onetowi ks. Wojciech Parfianowicz, rzecznik kurii koszalińsko-kołobrzeskiej.
Specjalista od prawa kanonicznego w rozmowie z Onetem przyznał, że obcowanie płciowe księdza z kobietą jest nie tylko grzechem, ale i przestępstwem przeciwko szóstemu przykazaniu. Duchowny powinien zostać zawieszony, a jedynym sposobem, by powrócił do łaski biskupa, jest szczera skrucha i zerwanie relacji z kochanką. Ani ksiądz R., ani parafianka, która utrzymywała z nim bliską relację, nie chcieli rozmawiać z serwisem. Jak wynika z wiadomości na bieżąco publikowanych przez kobietę, nadal są w kontakcie.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET