Zamknij

Podejrzani Politycy: Tajemnicza śmierć księdza od pożyczki Morawieckiego

25.01.2023 15:00

W marcu 2018 roku o sprawie niezwróconej pożyczki, jakiej udzielił Kornelowi Morawieckiemu ksiądz Tomasz Jegierski mówili wszyscy. Minęły lata, a prokuratura o sprawie milczy. Jednak jak ustalił Radosław Gruca z RadioZET.pl, gospodarz podcastu "Podejrzani Politycy", jesienią 2021 roku ksiądz został aresztowany, a po zwolnieniu za kaucją trafił do szpitala. Zmarł dwa tygodnie później, a prokuratura nie komentuje na razie szczegółów zatrzymania. W nowym odcinku specjalnym podcastu „Podejrzani Politycy Extra” autorstwa Grucy  i Michała Piaseckiego z aplikacji newsowej Upday prowadzący rozmawiali też o kontrowersjach wokół wypowiedzi Radosława Sikorskiego, europosła PO.

Zmarły ksiądz Tomasz Jegierski na trzy lata przed śmiercią w sejmie z dokumentami obciążającymi ojca premiera
fot. Stanislaw Kowalczuk/East News

W 2018 roku w Sejmie na konferencji stanął ksiądz Tomasz Jegierski i oskarżył Kornela Morawieckiego, ojca premiera Mateusza Morawieckiego o wyłudzenie 96 tys. zł i podejrzane układy z bankami. Gruca opisał sprawę w 2019 roku w książce „Hipokryzja”. W poprzednim odcinku podcastu zwrócił się do internautów z prośbą o informacje o dalszych losach duchownego, który był jednym z sygnalistów także ws. pedofilii w Kościele. Dzięki słuchaczom potwierdziliśmy smutną wiadomość: Ksiądz zmarł w 2021 roku, ale okoliczności jego śmierci są równie tragiczne, co tajemnicze.

Nim spoczął w grobie, zdążył przekazać wiele informacji, które wciąż mogą skompromitować zarówno polityków, jak i hierarchów polskiego Kościoła. Historia księdza Tomasza Jegierskiego stała się punktem wyjścia w najnowszym odcinku „Podejrzanych Polityków”, w którym prowadzący mówili o determinującym polską politykę sojuszu tronu z ołtarzem, czyli układzie pomiędzy Zjednoczoną Prawicą a hierarchami. Czy wsparcie większości Episkopatu będzie PiS-owi pomagać przy urnach, czy wręcz przeciwnie? 

Hołownia namaszczany na zdrajcę

W podcaście nie zabrakło też stałych elementów. Jako Wydarzenie Tygodnia prowadzący uznali zgrzyt w opozycji, który dla większości komentatorów oznacza koniec marzeń o jednej liście antyPiS. Gruca i Piasecki rozmawiali o tym, jakie konsekwencje dla Szymona Hołowni i jego Polski 2050 może przynieść głosowanie przeciwko KPO, ale też o tym, jak wobec ostatnich wypowiedzi może zachować się liderująca wśród ugrupowań opozycyjnych Platforma pod wodzą Donalda Tuska. 

Sikorski wykorzystany przez kremlowską propagandę

Tym razem wybór Kontrowersji Tygodnia był oczywisty. Chodzi oczywiście o zaskakujące słowa czołowego polityka opozycji, które padły w studiu Radia ZET. Radosław Sikorski to jeden z najbardziej rozpoznawalnych na świecie polityków. W przeszłości był już ministrem obrony narodowej, szefem ministerstwa spraw zagranicznych, a nawet marszałkiem sejmu. W 2010 roku starał się o nominację Platformy do wyborów prezydenckich, ale bezskutecznie, co nie znaczy, że zrezygnował z marzeń o prezydenturze. Niestety dla niego, szanse na „swoje pięć minut” znacząco się od niego oddalają. Ba, kolejny raz Sikorski staje się kłopotem dla swoich kolegów. Po tym, jak cały świat komentował jego wpis na Twitterze, w którym sugerował, że to USA mogły stać za wybuchem gazociągu Nordstream, spadła na niego fala krytyki także w partii. Nic go to nie nauczyło. 

Chodzi o wypowiedź dotyczącą pierwszych dni wojny. Sikorski podzielił się opinią, że rząd PiS wahał się ws. udziału w rozbiorze Ukrainy, a niektórzy wprost odebrali to jako sugestię, że rząd, o którym opozycja mówi, że od lat był konsekwentnie prorosyjski, mógłby wpisać się w scenariusze Kremla. Jakie? Sikorski przypomniał o tym, co mówił mu przed laty Władimir Żyrinowski, lider nacjonalistów, ale w istocie wygodne narzędzie dla prezydenta Władimira Putina. To od niego pochodziła nieformalna propozycja, by Polska wzięła udział w rozbiorze Ukrainy. Teraz Sikorski w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w Radiu ZET ocenił, że początkowo Polska nie była pewna, w jakim stopniu powinna angażować się w konflikt, co wzbudziło wybuch kolejnych ataków, ale też okazję, by Sikorskiego chętnie cytowała kremlowska propaganda. Skąd takie błędy u tak doświadczonego polityka i jakie mogą oznaczać dla niego konsekwencje?