Kto wpłacił na fundusz PiS? Jest potwierdzenie przelewu. Prezes ARP o "bezprawnym podszyciu się”
Wraca sprawa wpłaty na fundusz wyborczy Prawa i Sprawiedliwości. Dotarliśmy do potwierdzenia przelewu. Widnieje na nim nazwisko Michała Dąbrowskiego. Prezes ARP Michał Dąbrowski zaprzecza, że chodzi o niego.
- Prezes Agencji Rozwoju Przemysłu, Michał Dąbrowski, zaprzecza jakoby dokonał wpłaty na fundusz wyborczy Prawa i Sprawiedliwości. Twierdzi, że jest ofiarą kradzieży danych osobowych
- Dąbrowski, jako szef ARP, zgłaszał nieprawidłowości poprzedniego zarządu, ale jednocześnie oskarżany jest o zatrudnianie współpracowników z Regionalnej Izby Gospodarczej i przeprowadzanie personalnych zmian w agencji
- Dąbrowski stawiany jest w negatywnym świetle przez swoich przeciwników, którzy zarzucają mu np. zaangażowanie w kontrowersyjne projekty oraz faworyzowanie osób z jego wcześniejszej kariery zawodowej
- Pomimo kontrowersji, Dąbrowski planuje zgłosić swoją kandydaturę na nowego prezesa ARP w nadchodzącym konkursie na nowy zarząd agencji
Prezes ARP Michał Dąbrowski - postać niejednoznaczna
Michał Dąbrowski to niejednoznaczna postać. Z jednej strony złożył zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu nieprawidłowości na setki milionów złotych, jakich mieli dopuścić się jego poprzednicy w Agencji Rozwoju Przemysłu. Doprowadził, do tego, że były zarząd ARP z Cezarym Lesiszem, bliskim współpracownikiem premiera Mateusza Morawieckiego na czele, nie dostał absolutorium. To niedostateczna ocena jego działalności. Z drugiej strony Dąbrowskiemu zarzuca się zatrudnianie w ARP współpracowników z Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach, której przez lata był wiceprezesem, czy przeprowadzenie czystki personalnej w agencji. Prezes Dąbrowski w połowie roku zaangażował się także w nieco kontrowersyjny pomysł inwestycji ARP w kopalnie złota w Kongo, co osobiście potwierdził Radiu ZET. Ostatecznie projekt został zarzucony.
kopalnia złota w Kongo
Kiedy pod koniec czerwca ujawniliśmy w mediach społecznościowych i w podkaście „Podejrzani politycy”, że na liście wpłat na fundusz wyborczy PiS z 2019 roku widnieje nazwisko Michała Dąbrowskiego, prezes ARP zapewniał, że nigdy takiej wpłaty nie dokonywał. „Nigdy nawet złotówki nie wpłaciłem na wsparcie kampanii wyborczej. Tym bardziej na ugrupowanie z którym, delikatnie mówiąc, nie jest i nigdy nie było mi po drodze. Mogę podejrzewać, że albo mamy tu do czynienia ze zbieżnością danych osobowych, albo z bezprawnym podszyciem się pod moją osobę. Weryfikacją tego i uzyskaniem odpowiedzi na te pytania zajmują się właściwe służby, którym zgłosiłem swoje podejrzenie” – pisał w czerwcu tego roku Michał Dąbrowski.
kopalnia złota w Kongo
Dotarliśmy do potwierdzenia przelewu
Radio ZET dotarło do bankowej kopii przelewu na fundusz wyborczy Prawa i Sprawiedliwości. Wynika z niego, że w dniu 10 maja 2019 roku osoba zamieszkała w Ustroniu (podano dokładny adres), pod nazwiskiem Michał Witold Dąbrowski wpłaciła 3 tysiące złotych na fundusz wyborczy PiS. Jako tytuł przelewy wpisano: „darowizna na: Jadwiga Wiśniewska” i dalej numer PESEL, który w całości pokrywa się z PESEL-em prezesa ARP Michała Dąbrowskiego ujawnionym w Krajowym Rejestrze Sądowym.
potwierdzenie przelewu
Prezes Agencji Rozwoju Przemysłu nie odpowiedział na pytanie Radia ZET, czy podane na przelewie dane – numer rachunku w banku PKO BP, adres zamieszkania i numer PESEL są jego danymi.
Rzeczniczka agencji Katarzyna Frendl odpisała: „Prezes Zarządu Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. Michał Dąbrowski wielokrotnie przedstawiał swoje stanowisko w tej sprawie. Fakt kradzieży danych osobowych i posługiwania się nimi w sposób nieuprawniony w przestrzeni publicznej, w tym utraty dowodu osobistego, zgłosił odpowiednim służbom, w tym odpowiadającym za bezpieczeństwo. Przekazał również odpowiednim służbom wszelką dokumentację potwierdzającą kradzież tożsamości i wielokrotne próby posługiwania się skradzionymi dokumentami. Sprawa jest w toku, a Prezes ARP S.A. ma w tej sprawie status poszkodowanego.”
Sprawdzając, czym w 2019 roku zajmował się Michał Dąbrowski, natknęliśmy się na Biuletyn Informacji Publicznej Gminy Wisła, gdzie w sierpniu 2019 roku zamieszczono oświadczenie majątkowe prezesa spółki Termy Ustroń Michała Dąbrowskiego za 2018 rok. Dąbrowski wpisał w nim, że otrzymywał z tytułu umów po 10 tysięcy złotych miesięcznie z Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej i z Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Strefami kierowali nominaci Prawa i Sprawiedliwości, bo prezesów specjalnych stref ekonomicznych wskazuje Skarb Państwa. Katowicką strefą kierował od 2017 roku Janusz Michałek, który obecnie zasiada w Narodowej Radzie Rozwoju przy Prezydencie RP Andrzeju Dudzie. Pomorską strefą ekonomiczna zawiadywał od 2018 roku Przemysław Sztandera. Na liście wpłat na fundusz wyborczy PiS można znaleźć dwie wpłaty na łącznie 7 tysięcy złotych zarejestrowane na nazwisko Przemysława Sztandera z Legionowa. Na swoim profilu w mediach społecznościowych były prezes PSSE Sztandera podaje jako miejsce zamieszkania miejscowość Legionowo.
W 2019 roku Dąbrowski, oprócz wiceszefowania Regionalnej Izbie Rozrachunkowej w Katowicach, był też pełnomocnikiem zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej i zasiadał (do 2022 roku) w Radzie Nadzorczej należącego do JSW Przedsiębiorstwa Budowy Szybów. Pod koniec lipca w artykule na RadioZET.pl opublikowaliśmy zarzuty jakie wobec Dąbrowskiego kierowali jego przeciwnicy.
Awanse dla ludzi z Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach
Dąbrowski mówi, że nie ma nawet telefonu służbowego. W korespondencji do której dotarło Radio ZET, jest zdjęcie dokumentów wewnętrznych ARP. To zamówienia na iPhone 15 Pro za 5,5 tys. zł opisane: „Zakup Apple iPhone 15 Pro 256 GB na potrzeby Pana Michała Dąbrowskiego, nowego Prezesa Zarządu ARP”. Dąbrowski odpisuje, że nie ma telefonu i prosi, żeby mu przedstawić protokół przejęcia sprzętu.
Kolejna sprawa dotyczy wynajęcia prawnika, który jest prezesem spółki, w której Dąbrowski ma udziały. Chodzi o Marcina Szulika i spółkę Halsbury, w której udziały od 2021 roku ma Dąbrowski. Prezes ARP tłumaczy, że Szulik jest adwokatem w jednej z kancelarii, które pomagały mu przy audycie. Po pierwszej jego opinii Dąbrowski przestał korzystać jego usług, właśnie żeby nie było niejasności. Szulik miał zarobić około 2 tysiące złotych.
Kolejny zarzut dotyczy dotacji na organizację Europejskiego Kongresu Przemysłu i Energetyki „Industry in Transition” w Katowicach. ARP wydała na ten kongres 470 tys. złotych. Organizowała go istniejąca od 30 lat Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach. Założyciel izby to znana postać na Śląsku - Tadeusz Donocik, honorowym prezesem był Janusz Steinhoff. Michał Dąbrowski od lat był związany z izbą, pełnił nawet funkcję wiceprezesa. Po objęciu sterów w ARP ściągnął do agencji trzy osoby z izby.
Tomasz Zjawiony, prezes RIG Katowice, został dyrektorem zarządzającym ds. bezpieczeństwa w ARP. Robert Smoliński, do niedawna wiceprezes katowickiej Izby, już jest dyrektorem zarządzającym ds. rozwoju w ARP. Związany z RIG Maciej Miąsko został prezesem Fundacji ARP. Jego żona Marlena Miąsko wciąż zasiada w zarządzie RIG w Katowicach.
Dąbrowski odpowiada na medialne zarzuty
Maciej Miąsko to ciekawa postać. Działał w Ośrodku Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem Funduszu Sprawiedliwości. Działał tam razem z Petrosem Tovmasjanem – pełnomocnikiem regionalnym partii Republikańskiej Adama Bielana. „Newsweek” opisał, że fundacje związane z Petrosem Tovmasjanem otrzymywały za rządów PiS miliony złotych w ramach konkursu Narodowego Instytutu Wolności, który podlegał ministrowi kultury Piotrowi Glińskiemu.
Na zarzuty dotyczące ściągnięcia do ARP ludzi z RIG Katowice Dąbrowski odpowiada, że to najlepsi fachowcy o bogatym doświadczeniu. Dąbrowski zapewnia, że jest dumny ze współpracy z Regionalną Izbą Gospodarczą. Dodaje, że RIG organizuje kongresy od 30 lat, a zarząd izby pracuje społecznie i od zawsze tworzą go prezesi śląskich firm.
Dąbrowski tłumaczył wtedy, że wszystkie te zarzuty są atakami za rozliczanie poprzedniej ekipy w ARP. W oświadczeniu rozsyłanym do dziennikarzy Dąbrowski pisał: "Równie symptomatyczny jest fakt, iż w obecnym czasie nastąpiły wzmożone ataki na konta społecznościowe moich bliskich. Ich skala w tygodnia na tydzień przybiera na sile".
„Próby zastraszenia mnie i zdyskredytowania w oczach opinii publicznej, a w konsekwencji pozbawienia pracy, miały w mojej ocenie doprowadzić do tego, żeby ujawnione nieprawidłowości i dokumenty nigdy nie ujrzały światła dziennego” – pisał w czerwcu prezes ARP. W Agencji Rozwoju Przemysłu ruszył konkurs na nowy zarząd agencji. Termin przyjmowania zgłoszeń upływa pod koniec tygodnia. Według nieoficjalnych informacji Michał Dąbrowski ma zgłosić swoją kandydaturę.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET