`

„Kula śnieżna ruszyła”. Pierwsze ofiary Wołynia odzyskały nazwiska po 80 latach

2 min. czytania
08.04.2026 11:37
Obserwuj nas na Google

Przełomowe wieści z zachodniej Ukrainy. Naukowcy z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego zidentyfikowali pierwsze ofiary zbrodni wołyńskiej we wsi Puźniki. Dzięki zaawansowanym badaniom genetycznym i antropologicznym, jeszcze w tym roku na bezimiennych dotąd mogiłach pojawią się tabliczki z nazwiskami zamordowanych. To otwiera drogę do kolejnych identyfikacji w masowych grobach.

Groby ofiar rzezi wołyńskiej
fot. Wojciech Olkusnik

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak naukowcom udało się zidentyfikować pierwsze ofiary zbrodni wołyńskiej.
  • Dlaczego identyfikacja ofiar jest porównywana do efektu kuli śnieżnej.
  • Co utrudnia przypisanie nazwisk do konkretnych ofiar w masowych mogiłach.
  • Które aspekty badania mogą przyspieszyć identyfikację kolejnych ofiar.

Przełom w badaniach nad zbrodnią wołyńską. Zidentyfikowano pierwsze ofiary

Ważny przełom w badaniach nad ofiarami zbrodni wołyńskiej. Jak dowiedziało się Radio ZET, zespół naukowców prof. Andrzeja Ossowskiego z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego zidentyfikował pierwsze ofiary z masowej mogiły we wsi Puźniki w zachodniej Ukrainie. 

To oznacza, że jeszcze w tym roku na grobach pojawią się pierwsze naziska zamordowanych ponad 80 lat temu osób. Zespół naukowców pod wodzą prof. Andrzeja Ossowskiego pracował nad sprawą od ponad roku. Teraz - jak mówi sam profesor - będzie już łatwiej, bo pierwsze identyfikacje pociągną za sobą kolejne. 

- To jest trochę jak taka kula śnieżna. Jedna zidentyfikowana osoba napędza kolejne typowania i kolejne identyfikacje. Na ten moment mamy wytypowana kilka ofiar, więc na pewno na kilku krzyżach pojawią się imiona i nazwiska - dodaje profesor.

"Tam pochowane są całe rodziny"

Badacz wyjaśnia, że w masowych mogiłach pochowane są całe rodziny. - To też powoduje, że musimy szukać kolejnych osób spokrewnionych, czy sięgać do pogłębionej analizy antropologicznej i medycznej, żeby rozróżniać ofiary. Musimy też pamiętać, że my, jako genetycy, jesteśmy w stanie grupowo zidentyfikować te osoby, ale później wchodzi antropologia i analizy medyczne - mówi. 

Redakcja poleca

- Tak dla przykładu, jeśli mamy rodzinę, w której zginęła matka i trójka dzieci, to przypisanie nazwiska do konkretnej ofiary jest możliwe dopiero po ustaleniu tych cech szczególnych, czyli m.in. wieku, płci, bo na tej podstawie te osoby rozróżniamy - wyjaśnia prof. Ossowski. 

Badacze będą szukać drugiej masowej mogiły w Puźnikach

Ekspert nie ukrywa, że przedsięwzięcie jest naprawdę dużym wyzwaniem. - Ale już jesteśmy blisko. Myślę, że identyfikacja ofiar zbrodni wołyńskiej to jest na pewno wydarzenie przełomowe i w najbliższym czasie to się stanie - dodaje. 

Przypomnijmy, że w 2025 roku badacze znaleźli masowy grób, w którym pochowano co najmniej 43 osoby. - Dzisiaj możemy już stwierdzić, że w tym grobie brakuje nam ofiar, a to potwierdza ustne informacje świadków, którzy wspominali, że ofiary zostały pochowane w dwóch masowych mogiłach - mówi prof. Ossowski. 

Prace zostaną wznowione w czerwcu. Badacze mają nadzieję, że uda się wtedy odnaleźć drugą z masowych mogił w Puźnikach. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET