`

Kuriozalna sytuacja w szkole w Poznaniu. Chodzi o toalety. "Czujemy się upokorzeni"

2 min. czytania
15.04.2024 14:35
Obserwuj nas na Google

Technikum Energetyczne w Poznaniu usuwa ze szkolnych ubikacji papier toaletowy i ręczniki papierowe. Uczniowie muszą je odbierać osobiście w portierni. "Czujemy się upokorzeni zaistniałą sytuacją" - napisał do lokalnej redakcji epoznan.pl jeden z uczniów. Dyrekcja szkoły odpowiada, że takie rozwiązanie to "akt desperacji" z powodu "dowcipów" uczniów, którzy zapychali toalety.

fot. Wojciech TRACZYK/East News

Rodzice oraz nauczyciele Technikum Energetycznego w Poznaniu otrzymali w ubiegłym tygodniu nietypową wiadomość od dyrekcji szkoły. Placówka podjęła decyzję, że papier toaletowy i ręczniki papierowe będą do pobrania tylko w portierni, która znajduje się w holu głównym szkoły. Tym samym ze szkolnych ubikacji znikną środki higieny osobistej. Sprawę w lokalnych mediach postanowił nagłośnić jeden ze zbulwersowanych uczniów.

"Uczniowie uważają to za sytuację bezprecedensową, czujemy się upokorzeni zaistniałą sytuacją, w XXI wieku uczeń, aby skorzystać z łazienki, musi udać się do portierni i prosić o środki higieny osobistej, które powinny być dostępne w każdej toalecie" - napisał do portalu epoznan.pl. Dziennikarze zwrócili się z prośbą o komentarz do dyrektorki technikum, Małgorzaty Grzemskiej. Okazało się, że zmiany zostały wprowadzone w "akcie desperacji".

Redakcja poleca

Papier toaletowy do odbioru u woźnego. Absurd w poznańskim technikum

Dyrektorka szkoły zaznaczyła, że "uczniowie na każdej przerwie robią bałagan w łazienkach poprzez rozrzucanie papierowych ręczników". Grzemska dodała, że taka sytuacja "jest do przeżycia". - Niektórzy najwyraźniej mają problem z kulturą osobistą, ale nasi pracownicy to sprzątają. W ostatnich tygodniach mieliśmy jednak do czynienia z sytuacją kompletnie niezrozumiałą - zaznaczyła.

Okazało się, że uczniowie postanowili robić sobie dowcipy, które polegały na zapychaniu ubikacji całymi rolkami papieru toaletowego lub ręczników papierowych. - Nie dość, że wrzucano do toalet całe rolki, to następnie spłukiwano wodę, powodując, że zawartość toalet wylewała się na podłogę - opisała dyrektorka. Takie wydarzenia powodują, że łazienka zostaje wyłączona z użytku.

Małgorzata Grzemska zaznaczyła, że oprócz dodatkowej pracy dla personelu, który odpowiada za porządek w szkole, dochodzą też koszty, jakie placówka musi ponosić za zmarnowany papier i ręczniki papierowe. - W akcie desperacji napisaliśmy wiadomość do rodziców o wprowadzeniu zmian i wydawaniu papieru oraz ręczników na portierni. Trwało to kilka dni, w tej chwili wszystko wróciło do normy i liczymy, że uczniowie jednak podejdą do sprawy poważnie i takie incydenty z zapychaniem toalet nie będą się powtarzać. Obserwujemy sytuację - dodała.

Źródło: Radio ZET/epoznan.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET