Kuriozalna sytuacja w Zielonej Górze. Kobieta pomyliła hamulec z gazem, policja pokazała nagranie
Do potencjalnie niebezpiecznego zdarzenia doszło w Zielonej Górze, gdzie taksówka sama wyjechała na jezdnię. Kierująca, po opuszczeniu pojazdu, próbowała rozpaczliwie wrócić i zahamować, jednak przez pomyłkę wcisnęła pedał gazu. Na szczęście obyło się bez ofiar.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do samoczynnego ruszenia samochodu na jezdnię.
- Dlaczego kierująca zamiast zatrzymać pojazd, zwiększyła jego prędkość.
- Jakie konsekwencje poniosła kierująca po całym zdarzeniu.
Zielona Góra. Auto samo wjechało na jezdnię
Policja w Zielonej Górze przekazała, że przed tamtejszym dworcem PKP doszło do potencjalnie bardzo niebezpiecznej sytuacji. Kierująca samochodem marki Toyota, świadcząca usługi przewozowe, wysadziła pasażera i na chwilę opuściła pojazd. Taksówka samoczynnie ruszyła i wjechała na ruchliwą drogę.
Jak przekazali w swoim meldunku funkcjonariusze, w tym czasie, ulicą którą przecięło auto, w obu kierunkach poruszały się pojazdy. Kierująca próbowała odzyskać kontrolę nad pojazdem, jednak w trakcie swojej interwencji, zamiast zatrzymać pojazd, przez pomyłkę wcisnęła pedał gazu.
Samochód gwałtownie przyspieszył i zatrzymał się dopiero na poboczu. Dodatkowo, podczas jazdy, na skutek uderzenia w latarnię, zostały wyrwane drzwi od strony kierowcy, a próbująca opanować pojazd kobieta wypadła na zewnątrz.
Na szczęście w tej sytuacji nikt nie ucierpiał, choć całe zdarzenie mogło doprowadzić do tragedii. Prowadząca pojazd została ukarana mandatem o wysokości 4500 złotych.
Źródło: Radio ZET/Lubuska Policja
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET