„Kwiat przed zwiędnięciem”. Rektorka UAM o przyszłości rekrutacji na studia
Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu w rozmowie z PAP rektorka UAM prof. Bogumiła Kaniewska oceniła tegoroczną rekrutację na studia. - Rekordowa z uwagi na tzw. podwójny rocznik – jest jak kwiat, który wprawdzie zakwitł, ale zaraz zwiędnie - powiedziała prof. Kaniewska.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak podwójne roczniki wpływają na rekrutację na studia.
- Dlaczego obecna rekrutacja jest tylko chwilowym zjawiskiem.
- Jakie wyzwania stoją przed szkolnictwem wyższym w obliczu niżu demograficznego.
- Co jest kluczowe w nauczaniu młodych ludzi w dobie dezinformacji.
Rekordowe roczniki wśród kandydatów na studia
Ten rok jest rekordowy, w porównaniu z ostatnimi latami, pod względem zainteresowania kandydatów na studia. Wszystko przez to, że obecny i przyszły rok to tzw. podwójne roczniki. Jest to pokłosie reformy sprzed lat, gdy do szkoły szły dzieci w wieku 6 lub 7 lat. Zdaniem rektorki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i przewodniczącej Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich dzięki temu uczelnie odsunęły chwilowo od siebie problem niżu demograficznego.
- Musimy mieć świadomość, że to jest tylko na chwilę; że ta dobra rekrutacja to jest taki, powiedziałabym, kwiat przed zwiędnięciem. On pięknie rozkwitł, ale za chwilę niestety zwiędnie, tak to bywa w przyrodzie - i będziemy się mierzyli ze stałym niżem demograficznym – powiedziała Polskiej Agencji Prasowej podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu prof. Bogumiła Kaniewska. Rektorka UAM dodała, że uczelnie są przygotowane na przyjęcie dwóch rekordowych roczników, gdyż nadal żyją w trybie dobrej konkurencyjności.
Nowe wyzwania szkolnictwa wyższego
- Natomiast zadanie, jakie stoi przed szkolnictwem wyższym, to określić się, jak się zachowywać wobec tego zmniejszającego się stopniowo naboru w związku z niżem demograficznym; ale nie tylko - bo także w związku ze zmianami na rynku pracy i globalną zmianą, która następuje w świecie – dodała prof. Kaniewska. Przewodnicząca KRASP wskazała także na to, że jest konieczne dostosowanie procesu dydaktycznego do zmian postępujących w związku z cyfrową rewolucją.
- Bardzo ważne jest to, żeby nauczyć młodych ludzi krytycznego myślenia, rozumienia świata, interpretacji - tak, żeby byli w stanie poradzić sobie ze zjawiskiem dezinformacji, fake newsów. Żeby umieli odróżniać to, co jest przekazywane rozmaitymi drogami i jest cenne, od tego, co jest na przykład manipulacją albo próbą łatwego, populistycznego pozyskania młodych ludzi do tego, a nie innego sposobu myślenia. Po prostu musimy ich uczyć, jak się nie dać oszukać w tym świecie pełnym prawdziwej i fałszywej wiedzy – stwierdziła dydaktyczka. Powiedziała również, że programy kierunków studiów mają na to przestrzeń. Wymaga to jednak nowego podejścia od kadry akademickiej.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET