`

Łatwiej będzie zostać strażakiem, ale jest haczyk. Ten test będzie trudniejszy

2 min. czytania
29.07.2026 13:04
Obserwuj nas na Google

Łatwiej będzie założyć strażacki mundur. MSWiA szykuje zmiany w rekrutacji do PSP i chce obniżyć wymagania sprawnościowe dla kandydatów. Strażacy nie kryją jednak, że samymi zmianami testów problemów kadrowych nie da się rozwiązać.

Dzień Strażaka
fot. Wojciech Olkusnik

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany w testach sprawnościowych proponuje MSWiA dla strażaków.
  • Dlaczego MSWiA chce obniżyć wymagania sprawnościowe dla strażaków.
  • Co sądzą strażacy o obniżeniu wymagań sprawnościowych.
  • Jakie alternatywne rozwiązania sugerują strażacy, by zwiększyć chętnych do służby.

Łatwiej będzie zostać strażakiem? MSWiA chce zmian

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji chce obniżenia kryteriów sprawności fizycznej dla kandydatów do służby w straży pożarnej. W praktyce oznacza to, że - jeśli proponowane zmiany wejdą w życie - łatwiej będzie zostać strażakiem. Resort przygotował już projekt rozporządzenia w tej sprawie. 

W informacji opublikowanej przez MSWiA czytamy, że zmieni się minimalna punktacja wymagana do zaliczenia testu sprawności fizycznej. W przypadku mężczyzn zaproponowano zmianę z 50 punktów na 45 punktów, a dla kobiet zmianę z 46 punktów na 41 punktów. Decyzję resort tłumaczy tym, że chętnych do służby jest więcej niż etatów, a mimo to, udaje się zapełnić mniej niż połowę wolnych miejsc. 

„Konsekwencją tego jest również zmiana możliwości obniżenia minimalnego do osiągnięcia wyniku końcowego testu sprawności fizycznej w przypadku gdy liczba kandydatów, którzy zaliczyli test sprawności fizycznej, jest mniejsza od liczby stanowisk, na które jest prowadzony nabór. W tym przepisie zaproponowana została zmiana z 41 punktów na 38 punktów (bez podziału na płeć)" - podaje MSWiA. 

Z drugiej strony, trudniej będzie zaliczyć sprawdzian z pływania, który nie jest obowiązkowy i najczęściej przeprowadzają go służby PSP realizujące zadania z zakresu ratownictwa wodnego w ramach grup wodno-nurkowych. „Mając na uwadze konieczność zapewnienia odpowiedniego poziomu sprawności fizycznej kandydatów, potrzebę sprawnej organizacji procesu rekrutacji oraz właściwego przygotowania do realizacji zadań z zakresu ratownictwa wodnego, proponuje się obniżenie czasu z 90 do 60 sekund" - informuje resort.

Czy to na pewno krok w dobrym kierunku?

Co o zmianach sądzą sami strażacy? - One oczywiście są potrzebne, tu nie mamy żadnych wątpliwości. Jeżeli chodzi o służby mundurowe, to obserwujemy coraz mniejsze zainteresowanie służbą - powiedział Radiu ZET Bartłomiej Mickiewicz, szef „Solidarności" PSP. 

Redakcja poleca

Podkreślił, że zmiany proponowane przez MSWiA są „do zaakceptowania". Ocenia jednak, że warto pójść w innym kierunku. - Żeby służba była profesjonalna i żeby byli chętni do tej służby, to należy zmienić warunki wynagradzania. To, naszym zdaniem byłoby najlepsze rozwiązanie - ocenił.

- Należałoby się zastanowić, czy w ramach profesjonalizacji służby i wybierania najlepszych należy ułatwiać dostępność, czy może zwiększyć atrakcyjność tego zatrudnienia, a w efekcie przystosować do służby będą bardziej wykwalifikowane osoby - dodał. 

W jego ocenie ludzie szukając ścieżki zawodowej patrzą przede wszystkim na wynagrodzenie. - To jest ten główny mechanizm, który przyciąga profesjonalistów. Będziemy tego pilnowali, będziemy dokładać starań, żeby profesjonalizm w służbie został zachowany - zapewnił.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET