Lekarze krytykują zmiany w ochronie zdrowia. Ostrzegają przed katastrofą
Lekarze krytykują planowaną reformę ochrony zdrowia, która ma wprowadzić limity czasu pracy i zarobków medyków. Choć wejście przepisów w życie odroczono o rok, samorząd lekarski ostrzega, że zmiany w obecnej formie mogą pogłębić problemy szpitali i utrudnić obsadę dyżurów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany wprowadza reforma systemu ochrony zdrowia.
- Dlaczego lekarze krytykują odroczenie reformy.
- Co medycy oczekują od długofalowej reformy systemu zdrowia.
- Które aspekty reformy uważa się za problematyczne.
Lekarze krytykują reformę systemu ochrony zdrowia
Naczelna Izba Lekarska w krytycznych słowach odnosi się do proponowanego projektu reform w ochronie zdrowia. Jak już informowaliśmy, w życie wejdą przepisy wprowadzające limity czasu pracy i zarobków dla lekarzy. Zdecydowano jednak, że zaczną obowiązywać za 12 miesięcy, a nie, jak wcześniej zapowiadano, od nowego roku.
Rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Piotr Pisula ocenił, że odroczenie przepisów ma zapobiec katastrofie. - Gdyby to były dobre przepisy, które mają naprawić system, to rząd zrobiłby wszystko, żeby weszły w życie przed wyborami, bo to byłby olbrzymi sukces, który przełożyłby się na wynik wyborczy - powiedział.
- Wydaje się jednak, że te przepisy nie naprawią systemu [...] Nie tylko środowisko lekarskie, ale też dyrektorzy szpitali apelowali o odłożenie ich w czasie w obawie przed tym, że szpitale nie poradzą sobie z obstawieniem dyżurów - dodał.
- W ocenie samorządu lekarskiego reforma systemu jest potrzebna, ale nie tędy droga. Cały czas mówimy o tym, że tak długo, jak świadczenia będą źle wycenione, tak długo będą istnieć dziedziny, które się szpitalowi nie opłacają - twierdzi. Przypomnijmy, że resort zdrowia zapewniał, że wycena świadczeń medycznych zostanie zmieniona.
„Oczekujemy długofalowego pomysłu"
Dariusz Samborski, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Lublinie, w rozmowie z Radiem ZET powiedział, że medycy oczekują przede wszystkim długofalowego pomysłu na kształt i wygląd opieki zdrowotnej. - Chcielibyśmy w tym wszystkim poszanowania dla naszej grupy zawodowej. To jest w naszej ocenie jakaś szansa, że rzeczywiście pacjenci odczują zmiany - stwierdził.
- Te „rewolucyjne" i na szczęście zatrzymane na ten moment zmiany, tak naprawdę doprowadziłyby do upadków małych szpitali, do braku możliwości szukania i zatrudniania kadry medycznej - ocenił.
Jego zdaniem resort powinien zacząć od zmiany wyceny świadczeń. - Tak, żeby nie tworzyć pewnych kominów, w których poruszać muszą się dyrektorzy szpitali, którzy muszą utrzymać te placówki - powiedział.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET