List gończy za Romanowskim, KO oskarża sztab Nawrockiego. "Ukrywają go"
Minister sportu Sławomir Nitras ocenił, że sztab popieranego przez PiS kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego "w sposób czynny" uczestniczy w ukrywaniu posła PiS Marcina Romanowskiego. Polityk KO zaapelował do Nawrockiego o współpracę z prokuraturą, w celu w celu ujawnienia miejsca pobytu posła PiS.
Gdzie jest Marcin Romanowski? Jest list gończy
Prokuratura Krajowa wszczęła poszukiwania listem gończym za Marcinem Romanowskim, co do którego sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie jako podejrzanym ws. Funduszu Sprawiedliwości. Rozmówcy reportera Radia ZET Michała Dzienyńskiego mówią, że Romanowski mógł uciec z kraju. Gdzie dokładnie? Nieoficjalnie wymienia się Węgry.
Sławomir Nitras na konferencji prasowej w Sejmie powiedział, że "dzisiaj sztab pana Karola Nawrockiego w sposób czynny uczestniczy w ukrywaniu pana posła Romanowskiego". Jak dodał, ze zdumieniem słucha sztabowców Nawrockiego z b. Suwerennej Polski (obecnie PiS), którzy "mówią o jakimś obywatelskim nieposłuszeństwie".
Nitras: Sztab Nawrockiego ukrywa Romanowskiego
Minister zaapelował do Nawrockiego, by w pełni współpracował z prokuraturą i aby "jego sztab ujawnił wszystkie fakty, które wiedzą o panu Romanowskim i wszystkie swoje działania, które pomagają panu Romanowskiemu w ukrywaniu się". - Nie można być kandydatem na prezydenta Polski i ukrywać przestępców - podkreślił Nitras.
- Oczekujemy w sposób kategoryczny od pana Nawrockiego pełnej współpracy z sądem, policją i prokuraturą w celu ujawnienia miejsca pobytu i doprowadzenia do aresztu ściganego - oświadczył. Wiceszef MON Cezary Tomczyk (KO) powiedział, że w trybie natychmiastowym ze sztabu kandydata PiS powinni zostać wyrzuceni "wszyscy ci, którzy mają coś wspólnego z Funduszem Sprawiedliwości". - Jak to jest, że ktoś kto chce zostać Prezydentem RP, ma w swoim gronie ludzi, którzy ukrywają potencjalnego przestępcę - pytał Tomczyk.
Zarzuty wobec Romanowskiego dotyczą m.in. "przywłaszczenia powierzonego podejrzanemu mienia w postaci pieniędzy w łącznej kwocie ponad 107 milionów złotych oraz usiłowania przywłaszczenia pieniędzy w kwocie ponad 58 milionów złotych". Politycy PiS i sam Romanowski uważają, że śledztwo dotyczące FS jest "polityczną ustawką", a także, o czym mówili w wielu wypowiedziach medialnych, "zemstą polityczną przy użyciu prokuratury", a nawet "kreacją kolejnej sprawy, która grozi wolności Rzeczpospolitej". Wcześniej Romanowski przekonywał, że śledztwo to "represje polityczne".
Źródło: Radio ZET/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET