List żelazny dla Romanowskiego. Poseł PiS grzmi. „Jestem w 100 proc. pewny"
Prokurator skierował do sądu zażalenie na postanowienie w sprawie listu żelaznego dla Romanowskiego. Głos w sprawie zabrał poseł PiS Michał Wójcik. – Chodzi o to, żeby go ścigać, żeby go gonić, żeby ten spektakl dalej trwał – powiedział polityk w programie „Gość Wydarzeń" Polsat News.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są zarzuty wobec Marcina Romanowskiego.
- Dlaczego Prokuratura Krajowa złożyła zażalenie na list żelazny dla Romanowskiego.
- Co oznacza list żelazny i jakie warunki musi spełniać oskarżony.
List żelazny dla Romanowskiego. Poseł PiS reaguje
„ Prokurator skierował dziś do Sądu Okręgowego w Warszawie zażalenie na postanowienie z 30 września 2026 r. o wydaniu podejrzanemu Marcinowi Romanowskiemu listu żelaznego w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości" – czytamy we wtorkowym komunikacie Prokuratury Krajowej. W ocenie prokuratora Sąd m.in. „błędnie przyjął, że ustały okoliczności uzasadniające realną obawę bezprawnego utrudniania postępowania przez Marcina Romanowskiego oraz że będzie on przestrzegał warunków listu żelaznego".
Michał Wójcik w programie „Gość Wydarzeń" określił zażalenie Prokuratury Krajowej na list żelazny dla Marcina Romanowskiego jako „zabawną historię". – Ktoś chce wyjaśnić to, co się działo w Funduszu Sprawiedliwości i mówi o tym trzy lata. Romanowski składa wniosek o list żelazny, a sędzia go przyznaje. [...] Nagle się okazuje, że minister sprawiedliwości mówi, że on jednak nie chce tego wyjaśniać – skomentował poseł PiS.
Wójcik grzmi: „Oszustwo wobec ludzi"
Zdaniem polityka rządzący wcale nie chcą postawić byłego wiceszefa MS przed sądem. – Jestem tego w 100 proc. pewny. Gdybym był ministrem sprawiedliwości i byłaby taka sytuacja, to byłbym zainteresowany, żeby przy otwartej kurtynie wyjaśniać tego typu rzeczy – stwierdził Wójcik.
– Teraz człowiek, który jest regularnie atakowany przez obóz rządowy, mówi: „dobrze, chcę tych wyjaśnień". I to jest wielkie zaskoczenie dla wszystkich. Sędzia mówi, że list żelazny się nadaje, bo inne środki nie pomogły [...] inne środki nie mogą być zastosowane. No to o co chodzi w tej sytuacji? Chodzi o to, żeby go ścigać, żeby go gonić, żeby ten spektakl dalej trwał. To jest oszustwo wobec ludzi – grzmiał poseł PiS. Przypomnijmy, że list żelazny to dokument dający podejrzanemu lub oskarżonemu możliwość odpowiadania z wolnej stopy pod warunkiem złożenia oświadczenia o stawianiu się w terminie na każde wezwanie sądu albo prokuratury.
Prokuratura w związku ze śledztwem ws. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości zarzuca Romanowskiemu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu.
Źródło: Radio ZET/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET