`

29-latek zasłabł na ulicy i zmarł. Wcześniej wypuszczono go z SOR-u

1 min. czytania
17.04.2024 12:51
Obserwuj nas na Google

Prokuratura bada sprawę śmierci mężczyzny w centrum Łodzi. 29-latek w środę nad ranem wracał do domu z jednego ze szpitali. W pewnej chwili stracił przytomność i upadł na ulicy. Mimo reanimacji nie udało się go uratować. - Będziemy dokładnie sprawdzać sposób udzielenia mężczyźnie pomocy medycznej w szpitalu - powiedział Radiu ZET rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Karetka i policja
fot. Dawid Wolski/East News/Zdjęcie ilustracyjne

Mężczyzna do szpitalnego oddziału ratunkowego w Łodzi trafił z urazem głowy. Miał tam przejść diagnostykę i zostać opatrzony. Nie został jednak przyjęty na oddział, ale wypuszczony do domu. Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury w rozmowie z Radiem ZET zaznaczył, że śledczy sprawdzą, czy prawidłowa była decyzja o odmowie hospitalizacji i czy zasadnie pozwolono rannemu 29-latkowi wyjść ze szpitala.

Kopania poinformował, że prokurator, policjanci i eksperci kryminalistyczni przeprowadzili oględziny miejsca zgonu młodego mężczyzny, a z udziałem medyka także oględziny zwłok. Rzecznik przekazał Polskiej Agencji Prasowej, że dzięki zapisom kamer monitoringu udało się odtworzyć okoliczności upadku. 

Łódź. 29-latek wypuszczony z SOR-u upadł na ulicy i zmarł

- Jak ustalono, kilku przypadkowych przechodniów próbowało udzielić pomocy pokrzywdzonemu, lecz niestety ich działania były bezskuteczne. Lekarz stwierdził zgon. Przy zwłokach mężczyzny odnaleziono dokumentację z SOR-u jednego z łódzkich szpitali z zakresem udzielonej mu tam pomocy medycznej i przeprowadzonych badań diagnostycznych – powiedział prok. Kopania. 
 
Szpital sprawy na razie nie komentuje. Śledczy zabezpieczyli dokumentację medyczną. W najbliższych dniach planują też sekcję zwłok mężczyzny. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET