Nowe informacje ws. matki znalezionego noworodka. "Bała się powiedzieć rodzinie"
36-letnia mieszkanka Łodzi usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa swojego nowo narodzonego dziecka. Dziewczynka została znaleziona w pustostanie na łódzkich Bałutach. Była skrajnie wychłodzona, a w jej krwi wykryto amfetaminę. Kobieta przebywa obecnie w szpitalu, gdzie została przesłuchana przez prokuratora. Śledczy zapowiedzieli wniosek o jej tymczasowy areszt. Grozi jej dożywocie.
Zarzut usiłowania zabójstwa dla matki noworodka porzuconego w pustostanie w Łodzi
Noworodek porzucony w pustostanie na Bałutach w Łodzi został odnaleziony w środę wieczorem. Płacz dziecka usłyszał przypadkowy przechodzień, który powiadomił służby ratunkowe. Dziewczynka została szybko przewieziona do szpitala. 36-letnia kobieta, matka dziecka, przebywa obecnie w szpitalu. Tam została przesłuchana przez prokuratora.
– Twierdziła, że była w szoku i nie wiedziała, że jest w ciąży. Potem przyznała się do tego, co zrobiła – powiedział rzecznik łódzkiej prokuratury Paweł Jasiak w rozmowie z reporterem Radia ZET Michałem Dzienyńskim.
Na późniejszym etapie przesłuchania kobieta zmieniła wersję wydarzeń. Jak przekazał prokurator Jasiak: – Przyznała się, że jednak wiedziała o ciąży, ale bała się powiedzieć o tym rodzinie.
Noworodek znaleziony w pustostanie na Bałutach trafił do szpitala. We krwi dziecka wykryto amfetaminę
Dziewczynka została przetransportowana do Kliniki Neonatologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. W chwili przyjęcia do szpitala była w stanie głębokiej hipotermii – temperatura jej ciała wynosiła zaledwie 27 stopni Celsjusza. Stan dziecka udało się ustabilizować. Obecnie przebywa pod opieką specjalistów.
– Po dokonaniu badań we krwi noworodka ujawniono obecność amfetaminy – poinformował reportera Radia ZET Michała Dzienyńskiego prokurator Paweł Jasiak.
Matce dziecka porzuconego w Łodzi grozi dożywocie
Matce noworodka został przedstawiony zarzut usiłowania zabójstwa w zamiarze ewentualnym. Oznacza to, że według śledczych kobieta nie działała z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia dziecka, ale godziła się na taką możliwość, mając świadomość że jej działanie może doprowadzić do śmierci noworodka.
Taki czyn zgodnie z polskim Kodeksem karnym kwalifikowany jest jako zbrodnia zagrożona karą od 8 lat pozbawienia wolności do dożywocia. W ocenie prokuratury zachowanie kobiety spełnia przesłanki odpowiedzialności karnej w tej formie, m.in. ze względu na fakt pozostawienia dziecka bez opieki w warunkach zagrażających życiu. Śledczy poinformowali również, że wystąpią do sądu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec podejrzanej.
Źródło: Michał Dzienyński/Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET