Ciało 20-letniego mężczyzny znaleziono w nocy z 19 na 20 lipca. Funkcjonariusze około 2 w nocy otrzymali zgłoszenie, że na stacji benzynowej przy ul. Wojska Polskiego leży nieprzytomny mężczyzna - przekazała w rozmowie z TVN24 młodsza aspirant Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Na miejscu okazało się, że 20-latek nie żyje. Zgon stwierdzili wezwani ratownicy medyczni - powiedziała Kamila Sowińska. Okoliczności jego śmierci są niejasne.
Łódź. Tajemnicza śmierć 20-latka
Jak podaje policja, na ciele mężczyzny nie było obrażeń, które pozwoliłyby na stwierdzenie na tym etapie, co przyczyniło się do jego śmierci. Sprawę bada Prokuratura Rejonowa Łódź-Bałuty, pod nadzorem której okoliczności tragedii badają policjanci.
O zdarzeniu jako pierwsi informowali dziennikarze RMF FM. Zgodnie z ich ustaleniami, 20-latek najpierw siedział w samochodzie z kobietą. Następnie na stację benzynową przyjechał inny samochód, z dwoma mężczyznami w środku. RMF FM podaje, że doszło do szarpaniny.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET