Ludzie uciekają z tego miasta na południu Polski. "Ogromny problem"
To jedno z najpopularniejszych wśród turystów miast południa Polski. Ma jednak coraz większy problem z mieszkańcami, a właściwie z ich brakiem. Z roku na rok coraz bardziej się wyludnia. Władze miasta nie kryją, że demografia stała się "głównym problemem".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ilu mieszkańców w ciągu ostatnich dwóch dekad straciło Zakopane.
- Jak przekłada się to na sytuację gospodarczą w mieście.
- Co zdaniem radnego miasta mogłoby pomóc zatrzymać trend ubywania mieszkańców.
Zakopane traci mieszkańców
Zakopane ma problem. Zimowa stolica Polski, którą co roku odwiedzają tłumy turystów, wyludnia się w alarmującym tempie. W 2024 roku urodziło się tu zaledwie 152 dzieci. To niemal dwa razy mniej, niż odnotowano zgonów - 294. Pod koniec roku liczba mieszkańców Zakopanego wynosiła 25 tys. To o 2,6 tys. mniej niż w 2014 roku i 4,3 tys. mniej niż w 2004 roku.
- To dramatyczny spadek przy naszej wielkości gminy. W 2004 roku było nas 29,3 tys., dziś - 25 tys. To ponad 10 proc. mniej w dekadę i 15 proc. mniej w dwie dekady - mówił podczas ostatniej sesji rady miasta wiceburmistrz Zakopanego Bartłomiej Bryjak. - Nasz główny problem to demografia. Ubywa nam dramatycznie mieszkańców - to ogromny problem społeczny i gospodarczy, o którym niestety prawie się nie rozmawia ani w kraju, ani w samym Zakopanem - dodawał.
Mniej biznesów w Zakopanem
W 2024 roku w Zakopanem po raz pierwszy od lat 90. zarejestrowano mniej działalności gospodarczych, niż wykreślono. Wyludnianie zaczyna więc powoli wpływać na sytuację gospodarczą miasta. Radny Tymoteusz Mróz na sesji zwrócił uwagę, że "zmniejszająca się liczba działalności gospodarczych to kolejna lampka ostrzegawcza" i trzeba "bardzo poważnie zastanowić się, co dalej".
- Potrzebujemy polityki osiedleńczej, zachęcającej ludzi do przeprowadzki do Zakopanego, a nie odwrotnie. Trzeba pomyśleć o mikrograntach i programach wspierających lokalną przedsiębiorczość. Do tej pory nie było na to miejsca w budżecie miasta - dodawał radny. Jedną z jego propozycji jest wdrożenie budżetu obywatelskiego. Miałoby to wzmocnić kontakt mieszkańców z władzami miasta. - Dziś samorząd funkcjonuje osobno, a mieszkańcy osobno. Musimy to zmienić - dodał.
Źródło: Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET