`

Atak nożownika, policja oddała strzały. Kobieta zmarła w szpitalu

1 min. czytania
18.11.2022 18:36
Obserwuj nas na Google

Zatrzymaliśmy 42-latka, który w Łukowie (woj. lubelskie) zaatakował nożem w kancelarii komorniczej dwie osoby. Wobec napastnika funkcjonariusze użyli broni palnej - poinformował nadkom. Andrzej Fijołek, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie. Ranna kobieta trafiła w stanie "bardzo ciężkim" do szpitala, jednak nie udało się jej uratować.

Łuków. Atak nożownika w kancelarii
fot. screen Lubelska Policja

Do ataku nożownika doszło w piątek 18 listopada, przed godziną 13, w jednej z kancelarii komorniczych w Łukowie na północy woj. lubelskiego. 42-latek zaatakował nożem dwie osoby. Przybyli na miejsce policjanci strzelali do agresora.

Łuków. Atak nożownika w kancelarii komorniczej 

"Policjanci, którzy jako pierwsi pojawili się na miejscu, użyli wobec agresywnego nożownika broni palnej. Zraniony mężczyzna został przetransportowany do szpitala" – przekazał w komunikacie nadkom. Fijołek.

Redakcja poleca

Policjant dodał, że do szpitala przetransportowani zostali również poszkodowani kobieta i mężczyzna. - Oboje zostali przetransportowani karetkami do szpitala. Stan kobiety jest bardzo ciężki - relacjonował portalowi Tvn24.pl Marcin Józwik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łukowie. 

Niestety, ciężko ranna kobieta nie przeżyła. - Zmarła 44-letnia komornik, która w piątek została zaatakowana przez nożownika w kancelarii komorniczej w Łukowie - podał późnym popołudniem rzecznik KWP w Lublinie nadkom. Andrzej Fijołek. Łukowscy policjanci wspólnie z prokuraturą wyjaśniają okoliczności napaści. Za zabójstwo grozi nawet dożywotnie więzienie.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP - Piotr Nowak/Tvn24.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET