Nie żyje strażak z OSP Rumian. Doszło do nieszczęśliwego wypadku
Nie żyje Marek Bartwicki, strażak z OSP Rumian – poinformowała we wtorek warmińsko-mazurska policja. 48-latek zmarł w szpitalu wskutek wypadku, do którego doszło na drodze w gminie Rybno. Jak ustalili mundurowi, kierujący wozem strażackim OSP najechał na kolegę stojącego za pojazdem.
Strażak z OSP Rumian brał udział w akcji usunięcia plamy oleju, która stwarzała zagrożenie na drodze powiatowej między miejscowościami Dębień i Rumian w gminie Rybno. Jak przekazała policja, miało to miejsce w poniedziałek 4 września około godziny 22.
Marek Bartwicki nie żyje. Strażak z OSP Rumian zginął w nieszczęśliwym wypadku
– Według wstępnych ustaleń 30-latek kierujący pojazdem uprzywilejowanym straży pożarnej z OSP Rumian, podczas manewru cofania, najechał na jednego ze strażaków, stojącego za autem – relacjonowała mł. asp. Justyna Nowicka z działdowskiej policji. Niestety, 48-latek zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń.
Policjantka poinformowała również, że wszyscy uczestnicy tego tragicznego zdarzenia byli trzeźwi. Okoliczności wypadku i bezpośrednią przyczynę śmierci strażaka ma wyjaśnić śledztwo prowadzone pod nadzorem prokuratury w Działdowie.
Kondolencje i wyrazy współczucia rodzinie i najbliższym zmarłego – w opublikowanym we wtorek komunikacie – złożył w imieniu całej braci strażackiej komendant główny PSP gen. brygadier Andrzej Bartkowiak.
- Polak z wygraną w Eurojackpot. Kumulacja rośnie do 150 milionów złotych
- Incydent na granicy polsko-białoruskiej. Straż Graniczna alarmuje
- Nie żyje 4-letnia dziewczynka. Tragiczny finał pożaru
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET