Auto z młodymi ludźmi w środku dachowało. 20-latka zginęła na miejscu
Nie żyje 20-latka, która, kierując osobowym fordem, uderzyła w bariery i dachowała na poboczu w Markowej (woj. podkarpackie). Autem podróżowały jeszcze dwie inne osoby, jednak wyszły z wypadku bez poważniejszych obrażeń.
- 4 zdjęć Zobacz galerię
Markowa. Tragiczny wypadek. Zginęła 20-latka
Do wypadku w Markowej w powiecie łańcuckim doszło w niedzielę 26 maja o wczesnym poranku. "Jak ustalili policjanci, pojazdem marki Ford podróżowało troje mieszkańców gminy Markowa. Samochód prowadziła 20-latka. Oprócz niej w aucie jechali jeszcze 24-letnia kobieta i 21-letni mężczyzna" – podała podkarpacka policja.
Mundurowi poinformowali, że kierująca autem kobieta uderzyła w bariery ochronne przy drodze, a następnie zjechała do przydrożnego rowu. Tam samochód dachował.
"Po dojeździe zastępów z OSP Markowa i jednostki ratowniczo-gaśniczej z Łańcuta strażacy ustabilizowali pojazd, wykonali dostęp do osoby, a następnie ewakuowali ją i przekazali zespołowi pogotowia ratunkowego. Pomimo długiej resuscytacji lekarz stwierdził zgon kobiety. Pozostałe dwie osoby przebadano i jedna z nich została zabrana na dalsze badania do szpitala" – przekazali strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Łańcucie.
Okoliczności wypadku wyjaśniać będą policjanci pod nadzorem prokuratury. Ciało 20-latki zabezpieczono do badań sekcyjnych.
Źródło: Radio ZET/Podkarpacka policja/Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Łańcucie