Tragedia w domu jednorodzinnym, nie żyje kobieta. Ważny apel strażaków
Ok. 70-letnia kobieta zginęła w środę rano w pożarze domu jednorodzinnego w Markowej niedaleko Łańcuta (woj. podkarpackie). W tym roku tamtejsi strażacy wyjeżdżali do pożarów domów i mieszkań już ponad 320 razy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegała akcja strażaków podczas pożaru w Markowej.
- Co jest najczęstszą przyczyną pożarów w domach w regionie.
- Które urządzenie zalecają strażacy do zwiększenia bezpieczeństwa pożarowego.
Markowa. Pożar domu, nie żyje seniorka
Jak przekazał w środę rzecznik podkarpackich strażaków st. bryg. Marcin Betleja, informacje o pożarze drewnianego domu jednorodzinnego w Markowej dotarły do służb ok. godz. 8:30. - Na miejsce zadysponowano 6 zastępów straży pożarnej z powiatu łańcuckiego. W momencie, gdy na miejsce przyjechali strażacy, ogniem objęty był cały, jednorodzinny drewniany dom. Z budynku ewakuowano nieprzytomną kobietę, niestety nie udało się uratować jej życia - dodał.
Przyczyny pojawienia się ognia nie są na razie znane. Jak podał rzecznik, od początku tego roku podkarpaccy strażacy wyjeżdżali już do 322 pożarów w domach i w mieszkaniach. Jedna osoba zginęła, a 15 zostało rannych.
Według niego najczęstszymi przyczynami tych pożarów są nieostrożność przy rozpalaniu ognia, niesprawne urządzenia służące do ogrzewania domów i mieszkań oraz pożary sadzy w kominach. Strażacy niezmiennie apelują o montowanie czujek dymu. - To urządzenie, które wykryje pożar już w jego początkowej fazie i może uratować życie nasze i naszych bliskich - podkreślił Betleja.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET