`

Bąkiewicz nazwał spalone mieszkanie pustostanem. Należy do cenionego artysty

2 min. czytania
11.11.2020 20:29
Obserwuj nas na Google

Po wrzuceniu palących się rac na balkon spłonęła część mieszkania Stefana Okołowicza, znawcy dzieł Stanisława Witkiewicza. Domaga się on przeprosin od organizatora wydarzenia, Roberta Bąkiewicza. Prezes Marszu Niepodległości odcinał się od wandalizmu, niemniej usprawiedliwiał race w mieszkaniu, tłumacząc, że płonął pustostan.

Pożar mieszkania, Marsz Niepodległości
fot. Karol Makurat/REPORTER, screen Twitter

Spalone mieszkanie na Powiślu, do którego wrzucono na Marszu Niepodległości odpalone race, należy do Stefana Okołowicza. Bez szybkiej reakcji służb pożar mógł zniszczyć jego większą część, nie wspominając o zagrożeniu sąsiadów z kamienicy przy ul. 3 Maja.

W sieci pojawiły się zdjęcia już po ugaszeniu lokum. Płonące race spaliły doszczętnie podłogę, możliwe, że ucierpiały też kolekcjonowane przez Okołowicza dzieła Stanisława Witkiewicza.

Marsz Niepodległości. Spłonęło mieszkanie znawcy dzieł Witkiewicza

Jeszcze przed zakończeniem marszu do podpalenia mieszkania odniósł się organizator wydarzenia. Robert Bąkiewicz napisał na Twitterze, że lokum prawdopodobnie jest pustostanem, a położonym wyżej wisiały emblematy Strajku Kobiet.

Pożar mieszkania, starcia z policją. Przemoc chuliganów na Marszu Niepodległości

Wieczorem w Polsat News był już bardziej ostrożny, jasno odcinając się od aktów chuligańskich.

- My zapraszaliśmy ludzi na przejazd samochodami, mając również na uwadze to, że eskalacja niechęci i agresji w Polsce jest tak duża, że sytuacja może wymknąć się spod kontroli i może dochodzić do prowokacji. Dzisiaj z taką prowokacją mieliśmy do czynienia - powiedział Bąkiewicz w Polsat News.

Prezes Marszu Niepodległości usprawiedliwia pożar mieszkania. "Pustostan"

Zarzekał się też, że prosił, by ludzie się rozstąpili. - Dzwoniłem na straż, robiłem co w mojej mocy, żeby takich sytuacji nie było. Ja takie sytuacje potępiam, jestem ich przeciwnikiem - dodał.

Nie przeprosił jednak za skandal. - Mógłbym przeprosić, gdybym dokonał przestępstwa. Na pewno odcinam się od aktów wandalizmu i chuligaństwa. Musimy poznać, kto tego aktu dokonał – mówił Bąkiewicz.

RadioZET.pl/Twitter/Polsat News

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET