Różańce kontra tęczowe flagi. Katolicy przyszli na Marsz Równości we Wrocławiu
- To było wspaniałe wydarzenie - relacjonuje portalowi RadioZET.pl pani Agata, uczestniczka Marszu Równości, który w sobotę 8 czerwca przeszedł ulicami Wrocławia. W wydarzeniu wzięło udział 8 tysięcy osób - poinformowało wieczorem miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Nie zabrakło również grupy katolików, którzy z różańcami i świętymi obrazkami w dłoniach zjawili się na trasie sobotniej manifestacji.
Kolorowy Marsz Równości przeszedł ulicami Wrocławia
W sobotę 8 czerwca na ulicach Wrocławia rozlał się kolorowy tłum. Tegoroczny Wrocławski Marsz Równości odbył się pod hasłem "Równość na horyzoncie”. Najpierw uczestnicy bawili się na placu Wolności, następnie przeszli przez centrum miasta, manifestując wolność i różnorodność. Wydarzenie ma już wieloletnią tradycję. Organizowane jest przez Stowarzyszenie Kultura Równości.
Oprócz pochodu w stolicy Dolnego Śląska działały także stoiska, w których prezentowały się organizacje i instytucje działające na rzecz praw człowieka. Do nabycia były materiały edukacyjne i tęczowe gadżety, ponadto w licznych punktach udzielano informacji na temat społeczności LGBTQ+. W kolorowym tłumie było najwięcej osób młodych, jednak pojawiały się również rodziny z dziećmi i seniorzy.
- Obok coraz większej rzeszy ludzi, dziś w marszu uczestniczą również instytucje i organizacje i robią to wreszcie bez lęku - mówiła w rozmowie z PAP Alina Szeptycka, pełnomocniczka prezydenta Wrocławia ds. równego traktowania Na trasie marszu zjawiła się również grupa osób, protestując z różańcami w dłoniach.
Różańce, święte obrazki i tęczowe flagi
W czasie sobotniego Marszu Równości zjawiła się również grupa ludzi z różańcami i świętymi obrazkami w dłoniach. W ten sposób protestowali przeciwko całemu wydarzeniu. - To różaniec wynagradzający za grzech sodomii - wołali demonstranci przez megafon. W odpowiedzi usłyszeli od uczestników pochodu: - Jeśli Bóg istnieje, kocha nas wszystkich tak samo.
Sytuacja stała się napięta - by nie doszło do żadnej konfrontacji, obie strony rozdzielała policja. Poza tym było głośno, ale spokojnie. Służby nie odnotowały żadnych zakłóceń. - To było wspaniałe wydarzenie. Ludzie się uśmiechali, tęczowe barwy migały na ulicach miasta już od samego rana. Bardzo się cieszę, że tak to wyglądało. Szliśmy wspólnie i ta wspólnota była bardzo mocno wyczuwalna - powiedziała portalowi RadioZET.pl pani Agata, uczestniczka marszu.
Źródło: Radio ZET/TuWroclaw.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET