Małgosia zginęła na działkach. Na jaw wychodzą przerażające fakty. "On mi ją zabił"
Sąd Apelacyjny w Gdańsku podtrzymał wyrok w sprawie Wiesława K., który w lutym 2022 roku zabił konkubinę własnego ojca. O zbrodni popełnionej na działkach w Toruniu było niezwykle głośno m.in. ze względu na jej brutalność. Kobieta miała zmasakrowaną twarz i połamane żebra. 47-latek w więzieniu spędzi 11 lat i 10 miesięcy. Wyrok jest prawomocny.
Morderstwo na działkach w Toruniu. Wiesław K. usłyszał wyrok
Do tej makabrycznej zbrodni doszło w lutym 2022 roku na jednym z rodzinnych ogródków działkowych na Rudaku - w lewobrzeżnej części Torunia. 47-letni dziś Wiesław K. zamordował konkubinę swojego własnego ojca. Wstrząsające szczegóły tej sprawy opisał "Super Express". - Miała zmasakrowaną twarz. Wygląda na to, że sprawca tak skakał po ofierze, że połamał jej żebra. Oprócz tego, kobieta miała odcięty kawałek ucha - ustalił portal w rozmowach z policjantami.
Wiesław K. usłyszał wyrok we wrześniu 2023 roku. Sąd Okręgowy w Toruniu skazał go na 11 lat i 10 miesięcy więzienia. Udowodniono mu też posiadanie 5 sztuk amunicji bez zezwolenia, groźby karalne i wpływanie na świadka. Obrońca 47-latka odwołał się od wyroku, ale bezskutecznie. Sąd Apelacyjny w Gdańsku podtrzymał wyrok wydany przez toruński sąd.
Ojca Wiesława K. nie było w domu. "Gdybym był, to on by mnie też zabił"
Z ojcem Wiesława K. - 73-letnim Jerzym - udało się porozmawiać dziennikarzom "Super Expressu". Mężczyzna dziś porusza się na wózku, a w domu na działce nad Wisłą mieszkał od lat. - Małgosia była cudowna. Ona się o mnie troszczyła od dwudziestu lat. Opiekowała się mną. Była wspaniała. Nasza działka ma trzysta metrów, ona na niej wszystko robiła. A on mi ją zabił. Mój własny syn - powiedział dziennikarzom.
- Mnie wtedy nie było w domu. Ja byłem dwa domki dalej, u sąsiada. Gdybym był, to on by mnie też zabił. Ona była pocięta. Nie wiem, co jej zrobił, bo mnie wtedy nie było. "Bardzo cię kocham, tatusiu", krzyczał w moją stronę, jak zabierała go policja. Bez Gosi sobie nie poradzę - dodawał w rozmowie z "Super Expressem".
Wiesław K. został zatrzymany już dzień po dokonaniu zbrodni. Od tej pory przebywał w areszcie tymczasowym. Wyrok gdańskiego Sądu Apelacyjnego jest prawomocny.
Źródło: Radio ZET / "Super Express"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET