Marta Nawrocka na konwencji męża
Marta Nawrocka nie tylko towarzyszyła swojemu mężowi podczas niedzielnej konwencji wyborczej w Łodzi, ale także zabrała głos na scenie. Było to pierwsze jak dotąd wystąpienie w takich okolicznościach kandydatki na przyszłą Pierwszą Damę. Co mówiła Marta Nawrocka?
- Dzień dobry Polsko. Na samym początku chciałam podziękować Polkom i Polakom na kampanijnej trasie. Pokazaliście, jak bardzo wierzycie w mojego męża w tej nierównej walce o urząd prezydenta - rozpoczęła.
"Zawsze mogę na niego liczyć, zawsze dotrzymuje słowa"
- Wierzę w niego jako żona, mama naszych dzieci, przyjaciółka. Zawsze mogę na niego liczyć, zawsze dotrzymuje słowa - powiedziała. Przekonywała, że Karol Nawrocki "składa się z trzech elementów", związanych z nim samym, rodziną czy pracą.
- Jeżeli chodzi o naszą rodzinę, zawsze, co nam obieca, to dotrzymuje słowa. Jak Kasia chciała się poczuć jak księżniczka, tata zabrał ją na prawdziwy zamek do Gniewu. A kiedy Antek jako fan serialu "Ojciec Mateusz" chciał zobaczyć Sandomierz, tata długo się nie zastanawiał, wsiedli w samochód, przemierzyli całą Polskę, zobaczyli piękny Sandomierz i odwiedzili muzeum. A kiedy ja chciałam wyjechać w góry na narty, choć Karol nie jest wielkim fanem zimowych sportów, jak obiecał tak zrobił. Wyjechaliśmy w nasze piękne Bieszczady, ja poszusowałam, a on dzielnie mi kibicował - komplementowała.
- W tych właśnie kwestiach działa bardzo podobnie: wyznacza sobie cel i konsekwentnie go realizuje - podkreśliła. - Niezmiennie od 20 lat czuję się przy nim bezpieczna. Wiem, że Polska z takim prezydentem będzie bezpieczna. Kochani, 18 maja idziemy po zwycięstwo - zaznaczyła Marta Nawrocka.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET