Martwe ptaki w Warszawie. „Drgawki i krew z dzioba”

2 min. czytania
02.08.2024 11:01
Obserwuj nas na Google

Martwe ptaki w Warszawie to problem, na który zwrócili uwagę mieszkańcy stolicy. Masowo padają krukowate, zwłaszcza wrony. Przed śmiercią zdradzają objawy neurologiczne. Co to za choroba?

Martwa wrona
fot. Screen Facebook Beata Niedomagała Binek

Martwe wrony: co to za choroba?

Pod koniec lipca 2024 mieszkanka warszawskich Bielan sfilmowała osowiałą wronę, która ledwo trzymała się na nogach. Niedługo później odezwały się do niej dwie sąsiadki, które znalazły trzy martwe ptaki. Tak zaczyna się historia obywatelskiego śledztwa, które dopiero nabiera rozpędu.

Martwe ptaki trafiły do Ptasiego Azylu, gdzie zostały zamrożone do badań. Powiadomiono Sanepid i Powiatowy Inspektorat Weterynarii, który wystosował apel, by zgłaszać przypadki martwych ptaków z datą i dokładną lokalizacją na adres: poczta@wawa.piw.gov.pl.

„Kolejna bezsilna kawka przy Bogusławskiego 10, na Chomiczówce, ktoś mi ją zgłosił pod postem, zabrałam po drodze z działki i zawiozłam do Ptasiego Azylu. Niestety podczas jazdy dostała drgawek i odeszła. Z dzioba popłynęła jej krew” – relacjonowała Beata Niedomagała Binek na Facebooku.

Rzeczniczka prasowa Ogólnopolskiego Towarzystwo Ochrony Ptaków (OTOP) Monika Klimowicz-Kominowska powiedziała PAP, że Państwowy Instytut Weterynaryjny – PIB w Puławach wykluczył ptasią grypę i rzekomy pomór drobiu. Sprawdzane są kolejne tropy:

  1. Wirus gorączki Zachodniego Nilu.
  2. Pestycydy.
  3. Trutka na szczury.

Rzeczniczka OTOP zaznaczyła, że deratyzacja przy pomocy trutek najczęściej wykonywana jest na zlecenie administracji wspólnot mieszkaniowych czy budynków biurowych. – Dotychczas nie były to akcje zlecane na szeroką skalę przez urząd miasta. Ale może okazało się, że Warszawa ma jakiś problem z gryzoniami i wyszło ogólne zarządzenie do wspólnot mieszkaniowych, obiektów biurowych. Na razie tego nie wiemy – podkreśliła Monika Klimowicz-Kominowska.

„Wyników badań wirusologicznych możemy spodziewać się w poniedziałek. Na toksykologię najpewniej trzeba będzie poczekać dłużej” – napisała Beata Niedomagała Binek na Facebooku.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET