Maszynista nadal w szpitalu po wypadku w Sokolnikach Suchych. Ruszyła zbiórka
Maszynista, który prowadził pociąg podczas katastrofy kolejowej, do której doszło w Sokolnikach Suchych na początku września, nadal przebywa w szpitalu. Jak powiedział w rozmowie z „Faktem" Daniel Biernacik, wiceprezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce, poza obrażeniami fizycznymi po takim wypadku zostały również blizny psychiczne.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile osób odniosło obrażenie w wykolejeniu pociągu w Sokolnikach Suchych
- W jakim stanie jest ranny maszynista pociągu
- Czego najbardziej obawiają się jego koledzy
Wypadek w Sokolnikach Suchych. Pomoc dla rannego maszynisty
Do wypadku doszło 9 września. Pociąg Intercity relacji Lublin Główny – Szczecin Główny „Koziołek” w Sokolnikach Suchych wjechał w samochód ciężarowy na przejeździe kolejowym z sygnalizacją świetlną. Pociągiem podróżowało około 120 osób. Poważnie rannych zostało osiem osób, jedna z nich zmarła w szpitalu.
Hospitalizowani byli także maszynista oraz kierowca ciężarówki, który wjechał na strzeżone przejście. Szczególnie ten pierwszy odniósł poważne obrażenia. Jego koledzy założyli zbiórkę, która ma na celu zebranie środków na leczenie Krzysztofa.
- Ma poważne obrażenia. Kręgosłup złamany w dwóch miejscach, na szczęście bez przerwania rdzenia. Połamane żebra, obrażenia twarzy przy żuchwie. Ale z tego, co wiem z rozmowy z jego żoną, z tym sobie radzi. To silny maratończyk. Gorsze są obrażenia psychiczne - powiedział w rozmowie z „Faktem" Daniel Biernacik, wiceprezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.
Jak zaznaczył Biernacik, najprawdopodobniej konieczna będzie również pomoc psychologa. - Takie zdarzenie to dla maszynisty trauma, i to nawet jeśli nie ma w nim ofiar śmiertelnych i jeśli nie jest sprawcą wypadku – stwierdził.
Źródło: Radio ZET/Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET