„Mechaniczny kret" dotarł do Łodzi. Sprawdził się w trudnych warunkach w USA

2 min. czytania
15.09.2026 13:45
Obserwuj nas na Google

Do Łodzi dotarł ostatni element ogromnej tarczy TBM, która wydrąży tunel Kolei Dużych Prędkości między Retkinią a dworcem Łódź Fabryczna. Montaż maszyny już trwa, a rozpoczęcie drążenia zaplanowano na wiosnę przyszłego roku.

Łódź
fot. Mateusz Szkudlarek

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie elementy tarczy dotarły już do Łodzi i co to oznacza.
  • Dlaczego używana maszyna TBM jest uznawana za niezawodną.
  • Co wpływa na utrudnienia drogowe podczas budowy tunelu.

KDP w Łodzi. Wszystkie elementy tarczy są już na miejscu

W Łodzi prace związane z budową tunelu Kolei Dużych Prędkości nabierają tempa. Do wojewódzkiej stolicy dotarł ostatni element tzw. mechanicznego kreta, czyli tarczy, która będzie przebijać się pod ziemią przez grunt. 

Powstający pod ziemią tunel będzie prowadził od Retkini do dworca Łódź Fabryczna. Dalej pociągi pojadą w kierunku Wrocławia i Poznania, a w drugą stronę do Warszawy przez Centralny Port Komunikacyjny Port Polska.

- Zakończyliśmy jeden z ważnych etapów dla tego projektu - dostawę wszystkich elementów maszyny TBM, która posłuży do jego budowy. Montaż maszyny jest prowadzony na dnie komory, drążenie rozpocznie wiosną przyszłego roku. To proces bardzo złożony. Sama tarcza będzie spektakularna. Jej średnica to blisko 14 metrów, co pokazuje, jak potężna jest to maszyna - powiedział Mateusz Kura z Portu Polska.

Maszyna sprawdziła się w USA

Podkreślił też, że wcześniej sprzęt sprawdził się już w Stanach Zjednoczonych. - Tam z sukcesem i zgodnie z harmonogramem tarcza zakończyła drążenie w bardzo skomplikowanych warunkach gruntowych - dodał. 

Redakcja poleca

Sukces za oceanem ma zapewnić, że tarcza poradzi sobie również w trudnych warunkach panujących w Łodzi. Przypomnijmy, że w trakcie drążenia innego - tunelu średnicowego - zawaliła się jedna z kamienic, pod którą pracował ciężki sprzęt.

Kierowcy muszą się liczyć z utrudnieniami

Niestety, wizja przyszłej Kolei Dużych Prędkości w Łodzi oznacza, że w najbliższym czasie kierowcy będą musieli radzić sobie z niedogodnościami na drogach w mieście. - Ingerencja niestety będzie, bo komory szlakowe są zlokalizowane w rejonie ulic - powiedział dyrektor projektu Wojciech Nowak.

- Będzie konieczna zmiana organizacji ruchu. Staramy się minimalizować utrudnienia, bo wiemy, że to dotknie ludzi, ale są przewidziane pełne zamknięcia ulic, co będzie się wiązało z tymi utrudnieniami - dodał.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET