Medycyna na KUL. W programie katolicka nauka społeczna, biblia i duchowość w medycynie
Od października Katolicki Uniwersytet Lubelski planuje uruchomić kierunek lekarski. W programie studiów, który opublikowano na stronie uczelni, znalazły się m.in. takie przedmioty jak biblia – istota i rola w kulturze, czy profesjonalizm i duchowość w medycynie.
Pierwsi studenci kierunek lekarski na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim mają zacząć od października 2023. Uczelnia opublikowała na swojej stronie właśnie program studiów. Oprócz typowych przedmiotów jak anatomia, biochemia, pediatria, czy psychiatria w rozkładzie zajęć znalazła się też socjologia medycyny i katolicka nauka społeczna.
Z rozpiski wynika, że będzie to przedmiot obligatoryjny kończący się zaliczeniem. Studenci na drugim roku będą mieli z niego 10 godzin wykładów, 15 godz. ćwiczeń i 10 godz. konwersatorium. W tym samym semestrze zaplanowano też profesjonalizm i duchowość w medycynie. Z tego obowiązkowego przedmiotu przyszli medycy będą mieć wykład (15 godz.) i seminarium (15 godz.), a na koniec zaliczenie. Z kolei w pierwszym semestrze na pierwszym roku w programie znalazł się przedmiot: biblia – istota i rola w kulturze. Będzie to konwersatorium w wymiarze 10 godz. kończące się zaliczeniem.
Biblia i katolicka nauka społeczna na KUL także dla medyków
Biblia i katolicka nauka społeczna to przedmioty prowadzone na każdym kierunku na KUL-u. Wynika to z założeń uczelni i jej statutu. Medycyna pod względem liczby zajęć (studenci mają prawie 6 tys. godz. w ciągu sześciu lat), a zwłaszcza poziomu ich trudności wydaje się jednak specyficznym kierunkiem.
- Szczególnie na tych pierwszych latach też mieliśmy zapychacze humanistyczne, które musiały być, np. etyka, socjologia, psychologia lekarska, czy historia medycyny – mówi nam jeden z wykładowców i absolwentów Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, który prosi o anonimowość. Teraz u niego na uczelni są one zebrane w ramach jednego przedmiotu psychologiczne aspekty medycyny.
Wykładowca zaznacza jednak, że w wypadku KUL-u zaproponowane przedmioty humanistyczne są mocno ukierunkowane. Ma wątpliwości, czy przyszli lekarze, którzy będą leczyć wszystkich, także tych niewierzących, potrzebują szczegółowej wiedzy z zakresu biblii. Według niego takie dodatkowe obciążenie jest zbędne. - Z plusów dobrze, że zaproponowano przedmiot psychoonkologia i radzenie sobie ze stresem. U nas tego bardzo brakowało – dodaje jednak.
- Jak już to w formie fakultetów i o wielokulturowości, biorąc pod uwagę czasy, w których żyjemy – mówi o religijnych propozycjach uczelni z Lublina wykładowczyni z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, którą poprosiliśmy o przejrzenie programu medycyny na KUL. - Już mnie to nawet nie dziwi – komentuje i nie ukrywa, że bardziej zastanawia się, kto i gdzie będzie uczył przyszłych studentów. - Do tego potrzeba kadry medycznej, dydaktycznej, sal prosektoryjnych, sal biochemii, chemii. Nie da się tego stworzyć w pół roku – mówi.
Według niej zamiast tworzenia w pośpiechu kolejnych kierunków lekarskich lepiej stworzyć dobre warunki pracy dla tych, którzy już są wykształceni. Bo to często jakość warunków pracy jest powodem wyjeżdżania medyków za granicę. - W poradni, w której przyjmuję, nie mam pielęgniarki, asystenta. Lekarz wszystko sam wypełnia w systemie. Zajmuje mi to 17 minut, a wizyty mam rozpisane co 20 minut. Gdzie tu czas na pacjenta? – opowiada.
Medycyna na uczelni Przemysława Czarnka
Katolicki Uniwersytet Lubelski od dobrych kilku lat starał się o utworzenie kierunku lekarskiego. Gdy władzę w MEiN przejął minister Przemysław Czarnek, wykładowca i czynny pracownik tej uczelni, starania nabrały tempa. W grudniu 2021 powołany został konwent na rzecz utworzenia i rozwoju medycyny na KUL. W końcu w czerwcu 2022 roku uczelnia otrzymała wszystkie potrzebne pozwolenia. Czyli zgodę Ministra Edukacji i Nauki Przemysława Czarnka oraz pozytywne rekomendacje Polskiej Komisji Akredytacyjnej i Ministra Zdrowia. W tworzenie kierunku lekarskiego zaangażowana jest również żona ministra dr Katarzyna Czarnek, wykładowczyni KUL-u.
Kolejna medycyna w Polsce to odpowiedź na potrzeby społeczne związane z kształceniem lekarzy i ze zwiększeniem dostępności do świadczeń medycznych. Tak tłumaczyły to władze uczelni i kolejnych resortów. W liście, który czytano w kościołach w Wielkanoc, rektor KUL stwierdził też, że pozwoli to „kształcić lekarzy posiadających nie tylko fachową wiedzę medyczną, ale także głęboką formację duchową.”
Aby dostać się na medycynę na KUL, trzeba będzie zdać maturę rozszerzoną z biologii i do wyboru rozszerzenie z chemii, matematyki lub fizyki. Przyszli lekarze zajęcia mają mieć w kampusie na lubelskim Konstantynowie (główny kampus uczelni jest w centrum Lublina), bo tam uczelnia ma m.in. nowoczesne laboratoria. Na KUL-u prowadzone są już takie kierunki jak: pielęgniarstwo, czy położnictwo. Początkowo medycynę będzie mogło studiować tu 60 osób, ale z każdym rokiem ich liczba ma się zwiększać.
KUL nie ukrywa, że chce również otworzyć szpital kliniczny w Lublinie. O wsparcie w uzyskaniu lokalizacji rektor KUL zwrócił się już do marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego (z PiS). Ten wstępnie wytypował dwie lokalizacje (przy ulicy Herberta i Lubartowskiej) obecnie wykorzystywane na razie przez Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Wyszyńskiego SPZOZ w Lublinie. Sprawa jest jeszcze analizowana.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET