Mężczyzna zgwałcił jedną kobietę, drugą uwięził w mieszkaniu. Nie było szans na ratunek
Wrocławscy śledczy postawili Norbertowi C. zarzuty dotyczące wyrządzenia krzywdy dwóm kobietom. Pierwszą z nich miał zgwałcić i spowodować u niej obrażenia, z kolei drugą przetrzymywać w mieszkaniu. Kobieta zginęła w wyniku upadku z dużej wysokości.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty postawiono Norbertowi C.
- Dlaczego śledczy badają okoliczności śmierci kobiety
- Jak mężczyzna zachowywał się po dotarciu służb na miejsce.
- Kto prowadzi sprawę Norberta C.
Wrocław. Mężczyzna zgwałcił jedną z kobiet, drugiej nie wypuścił z mieszkania
Norbert C. jest podejrzany o dokonanie w nocy z 22 na 23 lipca br. zgwałcenia i spowodowania obrażeń u jednej z kobiet. Dzień później z 24 na 25 lipca miał uniemożliwić opuszczenie mieszkania przez drugą z kobiet. Zmarła ona w wyniku obrażeń odniesionych na skutek upadku z wysokości - przekazał we wtorek po południu prok. Jakub Dłubacz z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Jak przekazał, przybyli na miejsce ratownicy medyczni, którzy próbowali reanimować kobietę, spotkali się z agresją ze strony Norberta C. - Dlatego podejrzany usłyszał też zarzut naruszenia w dniu 25 lipca 2026 r. nietykalności cielesnej ratownika medycznego, który był uderzany i kopany podczas prowadzenia akcji reanimacyjnej - wyjaśnił PAP prok. Dłubacz.
Prokuratura prowadzi śledztwo
Zaznaczył przy tym, że okoliczności śmierci kobiety są badane w ramach prowadzonego śledztwa. To ono wyjaśni, dlaczego kobieta wypadła z dużej wysokości, a prowadzący je nie wykluczają zmiany charakteru postawionych Norbertowi C. zarzutów.
Wśród postawionych mu obecnie najpoważniejszym jest zarzut zgwałcenia, za co grozi od 2 do 15 lat więzienia. Norbert C został aresztowany na trzy miesiące. Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia Fabryczna.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET