Miał ponad 2,5 promila, przyszedł na egzamin na prawo jazdy. Tak się tłumaczył
Ponad 2,5 promila alkoholu miał w organizmie 31-latek, który zgłosił się na egzamin praktyczny na prawo jazdy w Częstochowie. Było to jego siódme podejście. Jak tłumaczył mundurowym, spożył alkohol, by uniknąć stresu, który przeszkadzał mu przy poprzednich próbach.
Sytuacja, którą opisali w sobotę przedstawiciele częstochowskiej policji, wydarzyła się w ubiegłym tygodniu w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego.
Po godz. 9:00 egzaminatorka WORD podejrzewała, że mężczyzna, który wsiadł już do pojazdu, najprawdopodobniej jest pijany. Nie został dopuszczony do egzaminu, a o sprawie zostali powiadomieni mundurowi.
Miał 2,5 promila alkoholu w organizmie. Chciał zdawać egzamin na prawo jazdy
Po przybyciu do WORD policjanci poddali niedoszłego kierującego badaniu na zawartość alkoholu. Okazało się, że mężczyzna miał go w organizmie ponad 2,5 promila.
Jak tłumaczył policjantom, dotychczas nie udało mu się zdać egzaminu przez stres. Aż siedem prób zakończyło się niepowodzeniem. Tym razem postanowił się więc się "wyluzować".
Pijani kierowcy to ogromne zagrożenie dla ruchu drogowego
Przypomnijmy, że w czwartek w życie weszły przepisy umożliwiające konfiskatę aut m.in. nietrzeźwym kierowcom. Samochód stracić ma każdy nietrzeźwy kierowca, który będzie miał co najmniej 1,5 promila alkoholu we krwi, niezależnie od tego, czy spowodował wypadek drogowy. Nowe prawo wybuduje kontrowersje, ponieważ nie wspomagają go odpowiednie przepisy wykonawcze, przez co jego egzekwowanie jest niemożliwe.
W 2023 roku policja zatrzymała na polskich drogach ok. 96 tysięcy nietrzeźwych kierujących. Kierowcy pod wpływem alkoholu spowodowali 1331 wypadków, w których zginęło 212 osób.
Źródło: Radio ZET/KMP w Częstochowie
- Patryk Jaki chce "wewnętrznych rozliczeń". Polityk PiS: "Szkodzisz obozowi"
- Tusk reaguje na słowa Kaczyńskiego z przesłuchania. "Zezwalam"
- Putin zaatakuje państwa NATO? Niemieckie służby ostrzegają
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET