Miała być podróż marzeń. Po upadku biura zniknęło 150 tys. zł
75 osób związanych ze Śląskim Stowarzyszeniem Pomocy Osobom Niepełnosprawnym straciło szansę na wymarzoną wycieczkę do Włoch i Watykanu. Po ogłoszeniu niewypłacalności przez biuro podróży trwa walka o odzyskanie około 150 tys. zł wpłaconych przez uczestników i stowarzyszenie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile osób straciło szansę na wycieczkę marzeń.
- Jakie są szanse na odzyskanie pieniędzy.
- Jakie jest stanowisko ubezpieczyciela.
- Dlaczego stowarzyszenie musi odzyskać pieniądze jak najszybciej.
Zamiast wycieczki życia, walka o odzyskanie pieniędzy
Plany na wymarzone wakacje zmieniły się w dramat i walkę o odzyskanie pieniędzy. Taka sytuacja spotkała podopiecznych Śląskiego Stowarzyszenia Pomocy Osobom Niepełnosprawnym. - W grudniu ubiegłego roku podpisaliśmy umowę z biurem podróży Solaris Travel na zorganizowanie imprezy turystycznej w postaci wyjazdu do Włoch i Watykanu - tłumaczy Sylwia Banasik ze stowarzyszenia.
- Od początku regularnie wysyłaliśmy transze pieniędzy. Do maja tego roku uzbierało się 150 tys. zł. W lipcu otrzymałam telefon od właściciela biura z informacją, że jest niewypłacalny i wycieczka niestety się nie odbędzie, ponieważ nie wpłacał pieniędzy do kontrahentów we Włoszech - wyjaśnia.
Na liście oszukanych jest w sumie 75 osób, to osoby z niepełnosprawnością, ich opiekunowie, rodzice. - To są osoby, które ze względu na swoje schorzenia boją się same opuszczać kraj i nie jeżdżą za granicę. Podróżujemy w grupie, jak jedna wielka rodzina, bo tak jest raźniej i bezpieczniej. Ja chciałam tylko spełnić ich marzenia, bo prosili o tę wycieczkę już od dwóch lat - mówi Sylwia Banasik.
- Czujemy się oszukani, bo ktoś po prostu zrobił w balona osoby najsłabsze, które nie mogą się same bronić. Moim zdaniem właściciel sprzeniewierzył te pieniądze, bo nikt nie bankrutuje w dwa miesiące. Musiał to zrobić celowo - dodaje.
Jest nadzieja na odzyskanie pieniędzy
Dobra wiadomość jest taka, że istnieje realna szansa na odzyskanie pieniędzy, biuro było bowiem ubezpieczone. Problem w tym, że firma ubezpieczeniowa deklaruje, że może wypłacić jedynie 120 tys. zł.
„W związku z informacjami o niewypłacalności firmy Solaris Travel, informujemy, że została formalnie uruchomiona gwarancja ubezpieczeniowa wystawiona przez Towarzystwo Ubezpieczeń Europa S.A. Uruchomienie gwarancji nastąpiło w dniu 01.09.2026 r., na podstawie dyspozycji Marszałka Województwa Śląskiego. W przypadku firmy Solaris Travel górny limit odpowiedzialności TU Europa z tytułu gwarancji wynosi 119 470,40 zł, stanowiącą równowartość 28 000 euro według kursu wynikającego z przepisów powszechnych" - informuje ubezpieczyciel.
Dodaje przy tym, że system ochrony podróżnych w Polsce ma charakter dwufilarowy. „ W pierwszej kolejności roszczenia pokrywane są ze środków gwarancji ubezpieczeniowej organizatora turystyki. Jeżeli łączna wartość uznanych roszczeń przekroczy sumę gwarancyjną, pozostałe należności mogą zostać pokryte ze środków Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego, zgodnie z obowiązującymi przepisami" - czytamy w odpowiedzi na pytania Radia ZET.
Stowarzyszenie musi zwrócić dotację do PFRON
Problem w tym, że odzyskanie pieniędzy może potrwać, a wycieczka była częściowo finansowana z PFRON-u, a te pieniądze stowarzyszenie musi rozliczyć jeszcze w tym roku. - Dlatego założyliśmy zbiórkę na portalu pomagam.pl, żeby zabezpieczyć się na wypadek, gdyby pieniądze nie wróciły do nas przed końcem roku. W takim wypadku będziemy musieli oddać dotację z własnych środków, albo grożą nam odsetki i karencja na kolejne wsparcie z PFRON. Właściciel dobrze się bawił za nasze pieniądze, a teraz my mamy kłopot - tłumaczy Sylwia Banasik.
Podkreśla, że w sprawie nie chodzi wyłącznie o pieniądze. - To są przede wszystkim zmarnowane marzenia i plany wielu rodzin. Zrobiłam już zebranie z rodzicami i oni byli załamani, bo zrujnowano wakacje ich dzieci. Niektórzy podopieczni mieli jechać na tę wycieczkę tylko z nami, a w tym czasie rodzice zaplanowali sobie coś innego - mówi.
„Ta sprawa pokazuje, jak ważne jest korzystanie z usług legalnych organizatorów"
Sprawą zajęło się też Europejskie Stowarzyszenie Przedsiębiorców Turystycznych, które po otrzymaniu dokumentacji podjęło działania zmierzające do jak najszybszego uruchomienia zabezpieczenia finansowego organizatora i ochrony pieniędzy poszkodowanych.
„I właśnie takie sytuacje pokazują, dlaczego tak ważne jest korzystanie z usług legalnych organizatorów turystyki. Solaris Travel posiada wpis do rejestru oraz zabezpieczenie finansowe. Oznacza to, że nawet w przypadku niewypłacalności wpłaty podróżnych są objęte ustawowym systemem ochrony: w pierwszej kolejności zabezpieczeniem organizatora, a w razie jego niewystarczalności również Turystycznym Funduszem Gwarancyjnym" - czytamy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET