Miało być "kulturalnym centrum miasta". Co dalej z budową ECF Camerimage w Toruniu?

4 min. czytania
07.03.2025 16:53
Obserwuj nas na Google

Europejskie Centrum Filmowe Camerimage w Toruniu miało być jednym z najważniejszych punktów na filmowej mapie Polski. Od kilku miesięcy jego budowa stoi jednak pod znakiem zapytania. Ministerstwo kultury wstrzymało realizację drugiego, największego etapu. Lokalni samorządowcy zgodnie deklarują, że zabiegają o kontynuowanie inwestycji. Obecnie jednak wszystko leży w rękach ministerstwa. Rozmowy wciąż trwają. Do tej pory Toruń wydał na budowę ECF Camerimage 22,2 mln zł i nie zamierza przeznaczyć na ten cel więcej, niż pierwotnie planowane 200 mln zł.

ECF Camerimage
fot. Wizualizacja ECF Camerimage
  • Ważą się losy Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage w Toruniu
  • W sprawie instytucji wciąż nie zapadły ostateczne decyzje, choć zarówno władze Torunia, jak i województwa kujawsko-pomorskiego zabiegają o kontynuowanie inwestycji
  • - Zrobię wszystko, żeby ta inwestycja została dokończona - zadeklarował marszałek województwa Piotr Całbecki, choć zaznaczył, że "wszystko jest w rękach ministerstwa"

Europejskie Centrum Filmowe Camerimage w Toruniu

Umowę o utworzeniu Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage zawarto jeszcze w 2019 roku. Podpisali się pod nią ówczesny minister kultury Piotr Gliński, prezydent Torunia Michał Zaleski oraz Marek Żydowicz, prezes Fundacji Tumult, organizującej festiwal EnergaCamerimage. Strony zobowiązały się wtedy do budowy siedziby instytucji. Miasto miało na ten cel wyłożyć 200 mln zł, a ministerstwo - 400 mln zł.

Europejskie Centrum Filmowe Camerimage miało być inwestycją o ogromnej skali. Było zapowiadane jako przestrzeń do organizacji festiwalu EnergaCamerimage, na który do Torunia przyjeżdżają największe gwiazdy światowej kinematografii i "jeden z najważniejszych punktów na filmowej mapie Polski". Wraz z Centrum Sztuki Współczesnej i Centrum Kulturalno-Kongresowym Jordanki miało być "kulturalnym centrum miasta". Przedstawiciele instytucji podkreślali, że obiekt na toruńskich Jordankach będzie całorocznym miejscem najważniejszych wydarzeń.

Budowa ECF Camerimage

Pierwotnie gmach ECF Camerimage miał powstać do końca 2025 roku. Z czasem jednak stało się jasne, że tego terminu nie da się dotrzymać. Obecnie na toruńskich Jordankach powstaje jedynie budynek studia filmowego. To pierwszy etap inwestycji. W ramach drugiego etapu miała powstać największa część siedziby ECF Camerimage - licząca 9 kondygnacji konstrukcja o łącznej powierzchni użytkowej ponad 40 tys. metrów kwadratowych. W jej skład miały wchodzić:

  • Centrum festiwalowe (Sala główna),
  • Centrum edukacji,
  • Przestrzeń wystawienniczo-targowa,
  • Dom kin,
  • Garaże podziemne.

ECF Camerimage we wrześniu ubiegłego roku ogłosiło nawet przetarg na budowę w formule dialogu konkurencyjnego. Niedługo potem jednak ministerstwo kultury wydało komunikat, w którym wezwało do wstrzymania drugiego etapu inwestycji. Resort miał wątpliwości m.in. co do opóźnionego harmonogramu prac, ale też kosztów. Pierwotne założenia pochodziły z 2019 roku, a od tego czasu zmieniły się chociażby ceny materiałów budowlanych. Budowa siedziby ECF Camerimage stanęła pod znakiem zapytania.

Województwo kujawsko-pomorskie włączyło się do rozmów

Do rozmów o przyszłości inwestycji włączył się samorząd województwa kujawsko-pomorskiego. W grudniu Urząd Marszałkowski poinformował, że zamierza dołączyć do grona organizatorów instytucji i że budowa miałaby być kontynuowana przy pierwotnych założeniach, mówiących o kwocie 600 mln zł przeznaczonych na budowę. To jednak zrodziło pytania, czy za tę kwotę gmach uda się wybudować tak, jak to zaplanowano i czy nie trzeba będzie poszukać oszczędności.

Redakcja poleca

W temacie ECF Camerimage wciąż nie zapadła ostateczna decyzja. Pod koniec lutego na rozmowach w ministerstwie kultury był marszałek województwa Piotr Całbecki. Jednym z tematów było właśnie Camerimage. - Poruszaliśmy kwestię ECFC, ale żadne konkluzje nie padły - powiedział Całbecki w wypowiedzi przekazanej portalowi RadioZET.pl przez Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego.

- Wszystko jest w rękach ministerstwa. Powtórzyłem, że jesteśmy gotowi partycypować w organizacji tego podmiotu. Osobiście uważam go za bardzo ważny. Zrobię wszystko, żeby ta inwestycja została dokończona, ponieważ jest to wielka szansa dla kultury, dla filmu, naszego regionu i dla Torunia. Nie zapominajmy, że kto nie inwestuje, ten się cofa - dodał marszałek.

Władze Torunia również chcą budowy ECF Camerimage

Podobną determinację zadeklarował także prezydent Torunia Paweł Gulewski. W odpowiedzi na nasze pytania rzecznik prasowy prezydenta Marcin Centkowski podkreślił, że włodarz miasta "uważa, że budowa siedziby Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage powinna być realizowana ze względu na ważną rolę dla regionu, podobnie jak obecność w naszym mieście Festiwalu EnergaCamerimage".

"Konieczne jest jednak wypracowanie nowej formuły działania ECFC, przy współpracy z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego i samorządem województwa kujawsko-pomorskiego, co było przedmiotem kilku spotkań, które odbyły się w ostatnim kwartale 2024 roku" - podkreślił Centkowski. Zapytaliśmy też toruński magistrat o koszty. Tutaj sytuacja się nie zmienia - miasto podtrzymuje zobowiązanie z 2019 roku i zamierza przeznaczyć na budowę ECF Camerimage nie więcej niż 200 mln zł. Jak się dowiedzieliśmy, z tej kwoty Toruń na współfinansowanie budowy do końca stycznia tego roku przeznaczył 22,2 mln zł.

"Gmina Miasta Toruń pozostaje w stałym kontakcie z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, jak również z samorządem woj. kujawsko-pomorskiego. W najbliższym czasie ma dojść do spotkania, na którym zostaną przedstawione możliwości i oczekiwania w zakresie finansowania i działania instytucji. W tym dotyczące propozycji zmiany umowy o wspólnym utworzeniu i współprowadzeniu państwowej instytucji kultury pod nazwą Europejskie Centrum Filmowego Camerimage" - przekazał portalowi RadioZET.pl rzecznik prasowy prezydenta Torunia. Dodał, że analizowane są również m.in. rozwiązania dot. wykorzystania i zarządzania infrastrukturą powstałą w ramach I etapu, czyli czyli studia filmowego.

Na razie wciąż więc nie wiadomo, jaki kształt ostatecznie przybierze ECF Camerimage. Pytania w tej sprawie przesłaliśmy również do ministerstwa kultury, jednak do momentu publikacji tego materiału nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET