Michał Wójcik zaśpiewał Krawczyka przed TK. Po fali kpin odpowiedział krytykom
Michał Wójcik zaśpiewał przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego utwór Krzysztofa Krawczyka „Jak minął dzień”. Występ posła PiS w programie Telewizji Republika szybko wywołał lawinę komentarzy i kpin w mediach społecznościowych. Polityk odpowiedział krytykom i tłumaczył, że piosenka była wykonana na prośbę osób protestujących przed TK. Poinformował też, że po występie dostał propozycję udziału w kolejnym koncercie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie reakcje wywołał występ Michała Wójcika w mediach społecznościowych.
- Dlaczego Michał Wójcik zdecydował się na śpiew przed Trybunałem Konstytucyjnym.
- Co mówił Michał Wójcik o swoich przesłuchaniach i opinii krytyków.
- Które inne występy wokalne Michała Wójcika były wcześniej zauważone.
Michał Wójcik zaśpiewał u Miłosza Kłeczka. Występ wywołał falę komentarzy
Do nietypowej sytuacji doszło w środę podczas programu Miłosza Kłeczka emitowanego przez Telewizję Republika sprzed siedziby Trybunału Konstytucyjnego. W programie poświęconym sporowi wokół TK uczestniczyli m.in. Michał Wójcik, Tomasz Sakiewicz i Dagmara Pawełczyk-Woicka - była przewodnicząca KRS. Po około 20 minutach rozmowy prowadzący postanowił zmienić ton programu i zapowiedział występ posła PiS. Kłeczek przedstawił Wójcika jako „wokalistę roku 2026” i zachęcił zgromadzonych do oklasków. Polityk wykonał następnie piosenkę Krzysztofa Krawczyka „Jak minął dzień”.
Nagranie szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych. Część dziennikarzy zwracała uwagę na kontrast między śpiewem i rozrywkową atmosferą a wcześniejszą retoryką wokół wydarzeń przed Trybunałem Konstytucyjnym. Pojawiały się określenia takie jak „dyktatura karaoke” czy „roztańczony zamach”. Krytyczne głosy płynęły również ze środowisk prawicowych.
Do sytuacji odnieśli się także przedstawiciele rządu. Marcin Kierwiński ironizował na temat nastrojów wśród protestujących, a rzecznik rządu Adam Szłapka nawiązał do wcześniejszych doniesień Telewizji Republika o możliwej pacyfikacji protestu.
Wójcik odpowiada krytykom
Michał Wójcik nie pozostawił komentarzy bez odpowiedzi. We wpisie w mediach społecznościowych stwierdził, że piosenkę Krzysztofa Krawczyka zaśpiewał na prośbę osób protestujących przed Trybunałem Konstytucyjnym. Jak tłumaczył, wcześniej odbył się prawie godzinny koncert pieśni patriotycznych, a śpiew miał być sposobem na podniesienie morale osób, które od wielu godzin przebywały przed budynkiem. Wójcik przekonywał, że protestujący potrzebują również chwili normalności i radości.
- Śpiew to element, który podnosi morale i pokazuje, że ludzie nie są w stanie permanentnego lęku przed obecną władzą - napisał. Polityk dodał, że krytycy nie rozumieją sytuacji osób, które przez wiele godzin stoją na zimnie przed siedzibą TK.
„Nie będzie mnie uczył ktokolwiek, kto siedzi w ciepłych kapciach”. Wójcik dostał kolejną propozycję
Wójcik odniósł się również do swoich problemów prawnych i kolejnych przesłuchań. Przypomniał, że niedawno był przez ponad cztery godziny przesłuchiwany w Prokuraturze Krajowej, a w najbliższym czasie czekają go kolejne przesłuchania. - Nie będzie mnie uczył ktokolwiek, kto siedzi w ciepłych kapciach przed telewizorem i wykpiwa wszystko, co można, a czego nie można - napisał. Poseł dodał też, że potrafi grać na skrzypcach, ale - jak zaznaczył - taki koncert mógłby tylko przygnębić zgromadzonych.
Polityk zdradził również, że środowy występ może nie być jego ostatnim. Jak poinformował, po koncercie otrzymał telefon z propozycją kolejnego występu. Na początku stycznia jedna z największych stacji telewizyjnych zaprosiła mnie na koncert - przekazał. Wójcik nie podał jednak, o jaką stację chodzi ani jaki charakter miałby mieć zapowiadany występ.
W obronie wydarzeń przed TK stanęli również przedstawiciele prawicowych mediów. Jarosław Olechowski z Telewizji Republika przekonywał, że śpiew i koncerty są naturalnym elementem dłuższego protestu i sposobem na podtrzymywanie morale uczestników. Podobnie argumentował Jacek Karnowski z wPolsce24, który przypominał, że także podczas protestów i strajków w latach 80. pojawiały się koncerty i inne formy wspólnego spędzania czasu.
Michał Wójcik śpiewał także w studiu Radia ZET
Wokalne występy Michała Wójcika nie są nowością. W grudniu 2024 roku poseł PiS zaśpiewał również w studiu Radia ZET. Podczas rozmowy z Beatą Lubecką zaintonował „I’ll Be Home for Christmas” z repertuaru Binga Crosby’ego, wspomniał też utwór Elvisa Presleya „If Every Day Was Like Christmas”.
Na koniec polityk PiS podzielił się ze słuchaczami swoją ulubioną kolędą, którą jest "Wśród nocnej ciszy”. Jak mówił, to typowo polska kolęda, a poza tym, jak żartobliwie dodał, zna wszystkie zwrotki. - Nie wyobrażam sobie, żeby nie zacząć od tej kolędy świąt. Jakoś tak zawsze było – stwierdził Wójcik.
Źródło: Radio ZET/wirtualnemedia.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET