Miejsce w Borach Tucholskich owiane legendą. Turyści zachwyceni. "Ze świecą szukać"
W osadzie Leosia w Borach Tucholskich znajduje się jeden z największych w Polsce głazów narzutowych. Wysoki na 3,8 metra obiekt znany jest jako Diabelski Kamień lub Kamień św. Wojciecha. Z obiema nazwami wiążą się legendy z dawnych czasów.
- Diabelski Kamień to jeden z największych głazów narzutowych w Polsce
- Głaz znany jest także pod nazwą Kamień św. Wojciecha, z czym związane są lokalne legendy
- To jedna z atrakcji, jakie można znaleźć w malowniczych Borach Tucholskich
Diabelski Kamień w Borach Tucholskich
Diabelski Kamień jest jedną z wielu atrakcji Borów Tucholskich. Znajduje się około pół kilometra od stacji kolejowej w osadzie Leosia i jest jednym z największych w Polsce głazów narzutowych. Obiekt liczy aż 8,8 metra szerokości i 3,8 metra wysokości. W obwodzie mierzy natomiast 24,5 metra. W Bory Tucholskie trafił wraz przesuwającym się lodowcem ze Skandynawii.
Granitowy głaz jest pomnikiem przyrody nieożywionej, który chętnie odwiedzają wybierający się na spacer na łonie natury turyści. Nie kryją zachwytów. "Ciekawa atrakcja w środku lasu. Warto zboczyć około 4km z drogi głównej, by wspiąć się na to przyrodnicze zjawisko. Niby kamień, ale za to jaki!"; "Ciekawe miejsce, szczególnie, kiedy zdasz sobie sprawę, od jak dawna ludzie traktują je jako niezwykłe"; "Cudowna cisza, błogość, spokój. Miejsce wspaniałe do wypoczynku od zgiełku"; "Takiego głazu to ze świecą szukać. Chyba jeden z fajniejszych głazów, jakie widziałem" - komentowali internauci w opiniach Google.
Legendy o Diabelskim Kamieniu
Z Diabelskim Kamieniem związane są lokalne legendy. Jedna z nich głosi, że diabeł, chcący zmienić bieg pobliskiej rzeki Wdy, postanowił przegrodzić ją ogromnym głazem. W ten sposób miał sprowadzić kataklizm na mieszkańców Leosi. Nie zdążył tego jednak zrobić przed świtem, przez co porzucił kamień w środku lasu, gdzie stoi do dziś.
Diabelski Kamień znany jest również pod nazwą Kamień św. Wojciecha. Także z nią związana jest jedna z legend. To właśnie na tym kamieniu św. Wojciech miał wygłosić swoje kazanie podczas wędrówki do Prus. Miejsce było nieprzypadkowe, bowiem właśnie tutaj poganie mieli składać ofiary. "Przerażeni poganie spodziewali się pomsty swych bogów. Wojciech namaścił kamień olejami, odprawił na nim mszę i wygłosił kazanie do zebranej ludności. Poganie uznali wówczas niemoc swych bogów i postanowili się ochrzcić" - czytamy na stronie Kujawsko-Pomorskiej Organizacji Turystycznej.
Źródło: Radio ZET / kujawsko-pomorskie.travel / parki.kujawsko-pomorskie.pl /
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET