Mieszkańcy przerażeni po zbrodni w Starej Wsi. "W domu nie działo się dobrze"
Trwają poszukiwania 57-latka podejrzanego o zastrzelenie dwóch osób w Starej Wsi koło Limanowej. - Prywatnie, jako osoba, był w porządku. Ale w domu nie działo się za dobrze - mówią reporterowi Radia ZET Szymonowi Kastelikowi mieszkańcy wsi. - Aktualnie nie są znane motywy sprawcy. Wiemy, że oddalił się on z miejsca zdarzenia, zabrał ze sobą prawdopodobne narzędzie zbrodni - powiedziała Justyna Rataj-Mykietyn z Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu. Rusza prokuratorskie śledztwo w sprawie makabrycznej strzelaniny.
- 4 zdjęć Zobacz galerię
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegają poszukiwania 57-latka podejrzanego o zbrodnię?
- Co mówią mieszkańcy Starej Wsi po tragicznym zdarzeniu?
- Co wiadomo o motywach działania 57-latka?
- Które działania podjęła policja w odpowiedzi na strzelaninę?
Stara Wieś. Poszukiwania 57-latka
Spokój, do której wieś była przyzwyczajona, od rana jest przerywany przez głośne policyjne syreny. - Jestem niedaleko domu, gdzie doszło do tragedii. Jest on otoczony policyjną taśmą. Funkcjonariusze cały czas tutaj są i pracują. Inne grupy policyjne przeszukują lokalne lasy i wzgórza - relacjonuje reporter Radia ZET Szymon Kastelik.
Mieszkańcy są w szoku. - Prywatnie, jako osoba, był w porządku. Ale w domu nie działo się za dobrze - mówią Radiu ZET mieszkańcy Starej Wsi. Dopiero teraz większość z nich wraca z pracy, a część musi zawracać, bo policja zamknęła przejazd przez główną drogę.
57-latek zastrzelił córkę i zięcia
Co o tragedii mówi prokuratura? - Aktualnie nie są znane motywy sprawcy. Wiadomo, że oddalił się on z miejsca zdarzenia i zabrał ze sobą prawdopodobne narzędzie zbrodni. Następnie udał się w kierunku masywu leśnego - powiedziała Justyna Rataj-Mykietyn z Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu. - Ciała ofiar zostaną zabezpieczone do badań sekcyjnych, które najprawdopodobniej zostaną przeprowadzone już po weekendzie - podkreśliła.
- Dzisiaj w godzinach dopołudniowych 57-latek najpierw oddał strzał w kierunku teściowej, a następnie udał się do położonego 500 m dalej mieszkania swojej córki. Tam najpierw oddał strzał w kierunku swojego zięcia, a potem córki. Osoby te poniosły śmierć na miejscu. W chwili zdarzenia w domu przebywała roczna córeczka małżeństwa. Na szczęście dziecko nie odniosło obrażeń - mówiła wcześniej Onetowi Justyna Rataj-Mykietyn.
W Starej Wsi, gdzie doszło do strzelaniny, służby znalazły porzucony samochód podejrzewanego o zabójstwo. Obława za nim jest kontynuowana. Policja opublikowała jego wizerunek. SMS-owe alerty o poszukiwaniach Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało do osób przebywających w województwach: małopolskim, śląskim i podkarpackim.
Źródło: Radio ZET