`

Mieszkańcy uciekają z tego miasta w Małoposce. Za to turyści je uwielbiają

2 min. czytania
17.10.2024 16:24
Obserwuj nas na Google

Krynica-Zdrój to popularny kierunek wśród turystów z całej Polski. Z roku na rok przybywa tu coraz więcej urlopowiczów, ale jednocześnie ubywa mieszkańców. To jedno z najbardziej wyludniających się miast w Małopolsce.

Krynica-Zdrój
fot. MONKPRESS/East News

Krynica-Zdrój traci mieszkańców

Krynica-Zdrój to niewielkie miasto w Małopolsce, które swoją sławę zawdzięcza posiadaniu statusu uzdrowiska. Każdego roku miasto odwiedzają tłumy przyjezdnych, w dodatku coraz liczniej. Ubiegły, 2023 rok, był dla miasta rekordowy - odnotowano ponad 1,5 mln zarezerwowanych noclegów. Również dane z początku 2024 roku wskazują, że Krynica-Zdrój stała się turystycznym trendem, przebijającym nawet Zakopane.

Ze wzrostem liczby turystów w parze nie idzie jednak wzrost liczby mieszkańców. Wręcz przeciwnie, Krynica-Zdrój coraz bardziej się wyludnia i jest to trend zauważalny od lat. Jak podaje portal polskawliczbach.pl, bazujący na danych GUS, od 2002 do 2023 roku liczba mieszkańców uzdrowiska zmalała o 17,5 proc. - z 11 679 do 9 631 osób. Mieszkańców ubyło więc sporo, co wpisuje się w większą, ogólnopolską tendencję.

Redakcja poleca

- Polska kurczy się jako kraj, jako państwo. Trzeba brać pod uwagę, że Małopolska jest jednym z nielicznych regionów, które zachowują swoją populację, a nawet ją nieco zwiększają. Reszta Polski wyludnia się w całości. W ciągu minionej dekady ubyło w Polsce ponad milion mieszkańców - powiedział w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" filozof i socjolog prof. Janusz Majcherek z Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej.

Overtourism przyczynia się do wyludniania

Problem wyludniania jest szczególnie widoczny w turystycznych miejscowościach. - Najbardziej spektakularnym przykładem tego jest Wenecja, która ma dzisiaj poniżej 50 tys. mieszkańców. Ta wielka, wspaniała Republika Wenecka to dzisiaj mała miejscowość odwiedzana przez miliony turystów - dodał prof. Majcherek. Jednym z powodów, dla których miejscowości turystyczne się wyludniają, jest tzw. overtourism, czyli zjawisko nadmiernej turystyki. Przyjezdni potrafią być bowiem uciążliwi dla lokalnych mieszkańców. Im więcej turystów, tym większe kolejki w sklepach, korki na ulicach czy hałas w nocy.

Krynica-Zdrój jest dobrym przykładem takiego zjawiska, co potwierdzają statystyki. Mieszkańców ubywa - w samym 2022 roku wymeldowało się stąd 159 osób, a kolejnych 35 wyjechało za granicę. Z drugiej strony, wyludnianiu się Krynicy-Zdroju może sprzyjać także bezrobocie, wynoszące w 2023 roku 8,7 proc. To znacznie więcej niż wynosi stopa bezrobocia w całej Małopolsce.

Rozwiązaniem mogłoby się wydawać ograniczenie ruchu turystycznego. Mogłoby to jednak przynieść skutki odwrotne od zamierzonych. - Utrata turystów może oznaczać utratę dochodów, a jeżeli nie przyniesie wzrostu stałych mieszkańców, to będzie oznaczało całkowity regres. Władze Zakopanego, Krynicy i innych miejscowości turystycznych będą musiały taki dylemat rozwiązać, najlepiej w porozumieniu ze specjalistami od demografii, turystyki oraz przedstawicielstwami lokalnych społeczności. Jest to jednak bardzo trudne i przede wszystkim niezwykle ryzykowne wyzwanie, bo odwracając się od turystów, można się ich całkowicie pozbyć, a mieszkańców nie zyskać i tym samym zostać z wyludniającym się oraz biedniejącym ośrodkiem małomiasteczkowym - powiedział "Gazecie Wyborczej" prof. Majcherek.

Źródło: Radio ZET / "Gazeta Wyborcza" / polskawliczbach.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET